Kondolencje to za mało? Po zamachu w Barcelonie Trump sięgnął po zmyśloną historię

Kondolencje to za mało? Po zamachu w Barcelonie Trump sięgnął po zmyśloną historię

Donald Trump
Donald Trump / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Po czwartkowej tragedii w Barcelonie, liczni przywódcy ślą wyrazy współczucia, wsparcia i słowa potępienia dla sprawców. Na tym tle wyróżniają się słowa Donalda Trump, który sięgnął po historię od lat znaną w internecie jako tzw. fake news.

Do ataku w stolicy Katalonii doszło w czwartek po godzinie 17.00 na słynnej ulicy La Rambla, która jest często odwiedzana przez turystów i mieszkańców miasta. W tłum ludzi wjechał biały van, którego kierowca uciekł z auta zaraz po uderzeniu w grupę przechodniów, a funkcjonariusze udali się w pościg za nim. Kilkanaście minut przed godz. 18 czasu polskiego policja w Barcelonie poinformowała, że zdarzenie traktowane jest jako atak terrorystyczny. Dotychczas potwierdzono, że w zamachu zginęło 13 osób, a około 100 zostało rannych. Odpowiedzialność za zamach wzięło na siebie tzw. Państwo Islamskie.

Czytaj także:
Zamach w Barcelonie to ósmy atak terrorystyczny przeprowadzony „tą samą, prostacką techniką”

Tuż po tym, jak doszło do tragedii, na ręce hiszpańskich władz zaczęły płynąć kondolencje z całego świata. Wśród głosów wsparcia znalazły się słowa Donalda Trumpa. W pierwszym z opublikowanych tweetów przywódca Stanów Zjednoczonych wyraził potępienie dla sprawców zamachów i zapewnił o gotowości pomocy dla ofiar. "Bądźcie twardzi i silni. Kochamy Was!" – napisał Donald Trump, i gdyby na tym skończyła się jego wiadomość, pewnie nikt nie miałby mu nic do zarzucenia.

Tymczasem prezydent Stanów Zjednoczonych kontynuował: "Sprawdźcie, co generał Pershing z amerykańskiej armii robił terrorystom, gdy ich złapał. Nie było więcej radykalnego islamskiego terroru przez 35 lat!" – napisał Trump.

Historia, na którą powołał się Trump, już dawno została obwołana przez historyków jako fałszywa. Miała ona wydarzyć się na Filipinach w trakcie buntu muzułmanów tzw. Moro. Amerykański generał John Pershing, który sprawował tam funkcję gubernatora w latach 1909-1913 miał według legendy zlecić egzekucję 49 buntowników, których rozstrzelano kulami zanurzonymi wcześniej w świńskiej krwi. To z kolei miało tak przestraszyć resztę muzułmanów, że przez wiele lat od tego zdarzenia pozostawali oni posłuszni. "Time" podkreśla, ze wielu ekspertów twierdzi, że cała opowieść została zmyślona.

Czytaj także

 1