Cudem przeżył atak niedźwiedzia grizli. Pokazał swoje okaleczone ciało

Cudem przeżył atak niedźwiedzia grizli. Pokazał swoje okaleczone ciało

Kiedy Tom Summer wybrał się ze swoim przyjacielem na polowanie, nie spodziewał się, że na ich drodze stanie gigantyczny niedźwiedź grizli i cudem uniknie śmierci.

Galeria:
Mężczyzna cudem przeżył atak niedźwiedzia grizli

Myśliwi polowali w południowo-zachodniej części Montany. W pewnym momencie zauważyli, że kilka metrów od nich stoi wielki niedźwiedź grizli, spożywając mięso z upolowanego wcześniej łosia. Kiedy zwierze spostrzegło mężczyzn, wszystko potoczyło się niezwykle szybko. Jak mówią, niedźwiedź pokonał dystans około 9 metrów w 3 lub 4 sekundy.

Sommer chwycił wówczas spray odstraszający niedźwiedzie, jednak nie mógł go otworzyć, bo bał się spojrzeć w dół, aby nie stracić z oczu zwierzęcia. Grizlli obiegł dwa razy znajdujące się przed mężczyznami drzewo i rzucił się do ataku. Między czasie Summer zdążył jeszcze sięgnąć po pistolet. „Swoimi pazurami kilka razy zranił mnie w nadgarstek i nogi. Potem zaczął atakować moją głowę” – opowiada mężczyzna. Jak mówi Summer, już miał strzelić do niedźwiedzia, kiedy ten nagle odstąpił od ataku i sam się oddalił.„To mogło się dla mnie skończyć tragicznie” – przyznaje.

Drugi z myśliwych od razu zawiózł rannego mężczyznę do szpitala. Tom Summer doznał poważnych obrażeń głowy, na której założono mu 90 szwów.

Czytaj także

 0