Mały pitbull podbił serca internautów. To, że żyje, to prawdziwy cud

Mały pitbull podbił serca internautów. To, że żyje, to prawdziwy cud

Kiedy pielęgniarka z hrabstwa Westchester w Nowym Jorku przywitała małego, nowonarodzonego pitbula, który był w bardzo ciężkim stanie, wiedziała, że ​​przed nią ciężka walka o życie szczeniaka. Marie DeMarco pokochała jednak małą Sashę od pierwszego wejrzenia i postanowiła zrobić wszystko co w jej mocy, aby uratować pieska.

Galeria:
Mały pitbull podbił serca internautów. To, że żyje, to prawdziwy cud

Urodzona z wyraźnie rozszczepioną wargą, Sasha nie była w stanie samodzielnie się odżywiać ani ssać mleka matki. Już od pierwszych dni po narodzinach jej życie było zagrożone. Opiekunka pieska postanowiła udać się do specjalistycznej kliniki, aby zasięgnąć rady w sprawie zdrowia szczeniaka. Po przeprowadzeniu badań okazało się, że mały pitbull ma również wodogłowie, infekcję górnych dróg oddechowych, infekcję dróg moczowych oraz problemy ortopedyczne. Jeden z lekarzy stwierdził, że piesek powinien zostać uśpiony, ponieważ ma zbyt dużo schorzeń, aby mógł normalnie funkcjonować.

Na to nie chciała się jednak zgodzić jego opiekunka. 0 Ma niesamowitą wolę i determinację – powiedziała DeMarco. Piesek otrzymał serię leków i zastrzyków, przeszedł także kilka niezbędnych zabiegów. Stan szczeniaka jest coraz lepszy. Opiekunka podkreśla, że tuż po tym, jak opublikowała swoją historię w mediach społecznościowych, pojawiły się głosy krytyki sugerujące, że kobieta powinna pozwolić pieskowi umrzeć, ponieważ przy takiej ilości schorzeń będzie się męczył. – Nie chcę się przejmować tym, co ludzie o mnie mówią lub piszą. Najważniejsze jest to, że Sasha żyje. To prawdziwy cud – podkreśliła.

Czytaj także

 1
  • z pitbulami jak z arabami maly ladny a później wyrasta potwor pol swinia pol pies, ktoś tu niezle majstrowal przy guzikach z genami...

    Czytaj także