W polskich jabłkach wykryto pestycyd, którego stosowanie jest zakazane w UE

W polskich jabłkach wykryto pestycyd, którego stosowanie jest zakazane w UE

jabłka, jabłko, sad, (fot. © Markus Mainka/Fotolia)
Czeska Państwowa Inspekcja Rolna i Żywnościowa twierdzi, że w polskich jabłkach znaleziono pestycyd, którego stosowanie jest zabronione na terenie UE.

Czeska Państwowa Inspekcja Rolna i Żywnościowa wystosowała specjalny komunikat, w którym stwierdzono, że w jabłkach, które zostały importowane z Polski znaleziono propargit - pestycyd, którego stosowanie w krajach członkowskich Unii Europejskiej jest zabronione ze względu na możliwość wystąpienia niepożądanych skutków ubocznych. Z komunikatu wynika, że chodzi o jabłka odmiany Gloster, które można było kupić w sklepach w Ołomuńcu na Morawach. Czeska Państwowa Inspekcja Rolna i Żywnościowa twierdzi, że jest to trzeci tego typu przypadek w ciągu ostatnich dwóch miesięcy.

Element wojny handlowej?

Polscy eksperci zwracają jednak uwagę na fakt, iż komunikat czeskiej inspekcji może być jedynie kolejną odsłoną cichej wojny handlowej, jaka toczy się między Polską a Czechami. Nasi południowi sąsiedzi wielokrotnie oskarżali polskich producentów o stosowanie dumpingu. Wielokrotnie wystosowywano również komunikaty, za pomocą których chciano ostrzec czeskich konsumentów przed rzekomo niezdrową polską żywnością.

Czytaj także

 5
  • napawcie to bo pisze komentarz klikam zaloguj przez fb i komentarz znika po zalogowaniu... wiec pisze jeszcze raz ze polska ma najgorsze jabłka i ziemnaki po sloncem wszystko pryskane syfem niszczącym nam neurony, pestycyd dzial na robaka w ten sam sposób po prostu paralizuje mu system nerwowy i to samo robi nam ... mamy te same neurony, wiec kupujemy tylko organiczne ziemniaki i jabłka z biedronki albo lidla, polskie sklepy maja tylko polski pryskany syf
    • Pepiki to są takie szwaby mówiące po czesku.
      • No i eksport jabłek w piSS-du .

        Czytaj także