Kolejny wypadek w gruzińskim kurorcie. Kilka dni po awarii wyciągu spadł helikopter z turystami

Kolejny wypadek w gruzińskim kurorcie. Kilka dni po awarii wyciągu spadł helikopter z turystami

Helikopter należący do Kazbegi Helicopters
Helikopter należący do Kazbegi Helicopters / Źródło: Facebook / Kazbegi Helicopters
Do kolejnego wypadku doszło w gruzińskim kurorcie Gudauri. Tym razem spadł tam helikopter z turystami. Pasażerowie odnieśli lekkie obrażenia.

Kilka dni temu pisaliśmy o tym, że w ośrodku Gudauri na północy Gruzji doszło do awarii wyciągu narciarskiego. Zepsuty wyciąg ruszył do tyłu i kilkukrotnie zwiększył swoją prędkość. Ludzie w panice zeskakiwali z krzesełek i starali się zdążyć przed nadjechaniem kolejnych podwieszanych foteli. Ci, którym udało się zeskoczyć wcześniej, odciągali z trasy innych, narażonych na urazy głowy. Rannych zostało osiem osób.

Wypadek helikoptera

Tym razem na terenie kurortu doszło do wypadku z udziałem helikoptera. Na pokładzie maszyny znajdowało się sześć osób, w tym naukowiec i pisarz Tim Spector. Jak informuje „Daily Mail”, pasażerowie, wśród których znajdowało się czterech turystów oraz przewodnik, odnieśli jedynie lekkie obrażenia. – Nasz przewodnik polecił nam wypróbowanie heliskingu. Na górę przetransportowano nas helikopterem. Gdy wysiadaliśmy, śmigłowiec przechylił się. Pomogliśmy wszystkim wysiąść i szybko uciekliśmy z obawy, że maszyna wybuchnie – relacjonował Spector.

Usługi dla turystów

Śmigłowiec, który rozbił się w Gudauri należy do firmy Kazbegi Helicopters, która świadczy usługi wycieczkowe turystom. Koszt przelotu helikopterem wynosi 150 euro.

Czytaj także:
Horror na stoku. Wyciąg narciarski „zwariował”, przyspieszył i ruszył wstecz, zrzucając i miażdżąc ludzi

Czytaj także

 1

Czytaj także