Kapitan żeńskiej drużyny futbolowej zawieszona. Postanowiła wziąć sprawę w swoje ręce i...

Kapitan żeńskiej drużyny futbolowej zawieszona. Postanowiła wziąć sprawę w swoje ręce i...

Kapitan australijskiej drużyny piłkarskiej Katie Brennan wystosowała do Komisji Praw Człowieka skargę, w której twierdzi, że dopuszczono się wobec niej dyskryminacji ze względu na płeć. Kobieta dostała zakaz gry podczas najważniejszego meczu w swojej lidze.

Galeria:
Kapitan australijskiej drużyny piłkarskiej kobiet

Katie Brennan zawieszona została podczas jednego z ostatnio rozegranych meczy i nie zagra podczas rozgrywek Australian Football League (AFL). Futbol australijski to bardzo szybka gra, w której dozwolone jest atakowanie gracza w którego posiadaniu jest piłka, poprzez: chwyt, szarżę, pchnięcie od przodu lub z boku. Niedozwolone jest popychanie w plecy, uderzenia, atakowanie powyżej ramion i poniżej kolan. Brennan została ukarana, ponieważ powaliła na ziemię zawodniczkę drużyny przeciwnej, a ta uderzyła głową o podłoże. Po zdarzeniu Brennan została zdjęta z boiska, natomiast jej rywalka wciąż grała dalej. Później związek uznał ponadto, że Brennan użyła nadmiernej siły i zakazał jej prowadzenia Western Bulldogs na AFLW Grand Final w sobotę.

Kobieta postanowiła zgłosić sprawę do australijskiej Komisji Praw Człowieka, argumentując, że zawieszenie jej jest „fundamentalnym naruszeniem australijskiej ustawy o dyskryminacji seksualnej”. Jak mówi, podczas gry mężczyzn, często zdarzają się podobne sytuacje i nikt nie został nigdy wykluczony z tego względu. Powołuje się przy tym na incydenty z udziałem Jacka Reddena i Bena Howletta, które miały miejsce w ubiegłym roku.

– Sądzę, że mój sposób walki z Harriet Cordner był rozsądny i zdecydowanie nie zgadzam się z orzeczeniem o mojej winie – powiedziała Brennan w piątek. – Jeszcze mocniej niepokojące jest to, że gdybym była mężczyzną grającym w AFL, nie zostałabym zawieszona i jutro grałabym w wielkim finale – dodała.

Czytaj także

 1
  • Ja bym dodał jeszcze homofobię, antysemityzm i nazizm. To były lrzyczyny, że napastniczkę zdjęto z boiska, a jej ofiara (o zgrozo!) grała dalej. Jak wiadomo w męskich sportach poszkodowanego się zawiesza za karę, a szkodzącemu daje medal. Źródło niby BBC ale to dziwnie The Sun zalatuje.