Sobowtór Kim Dzong Una przyleciał do Singapuru. Miał problemy na lotnisku

Sobowtór Kim Dzong Una przyleciał do Singapuru. Miał problemy na lotnisku

Kim Dzong Un
Kim Dzong Un / Źródło: Newspix.pl / ABACA
W przyszłym tygodniu odbędzie się spotkanie Kim Dzong Una i Donalda Trumpa. Do kraju, w którym zostanie zorganizowany szczyt, przybył sobowtór północnokoreańskiego przywódcy. Mężczyzna przykuł uwagę pracowników lotniska, którzy przesłuchiwali go przez dwie godziny.

Australijczyk znany jako Howard X jest łudząco podobny do . Sobowtór przywódcy Korei Północnej stał się bohaterem przekazów medialnych podczas Igrzysk Olimpijskich w Pjongczangu, gdzie pojawił się u boku mężczyzny przebranego za . Spotkanie między prawdziwymi przywódcami obu państw odbędzie się 12 czerwca w Singapurze. Howard X poinformował na Facebooku, że już poleciał do Singapuru. Miał jednak pewne „przejścia” z pracownikami lotniska.

Dociekliwe pytania

Howard X napisał, że w przeszłości bywał już wiele razy w Singapurze i jak dotąd nie miał żadnych problemów na lotnisku. „Kiedy przybyłem rano na lotnisko, czekał na mnie oficer, który zapytał, czy jestem sobowtórem Kim Dzong Una. Powiedziałem, że jestem producentem muzycznym (co jest prawdą). Wtedy wziął mnie do osobnego pomieszczenia, gdzie przepytywał mnie przez dwie godziny” – napisał Australijczyk.

Sobowtór północnokoreańskiego przywódcy przyznał, że pracownicy lotniska zadawali mu pytania o to, gdzie mieszka i co robi w życiu. Zapytano go także o to, czy brał udział w jakichkolwiek politycznych wiecach i protestach na całym świecie. Howard X napisał, że przeszukano jego torby. „Powiedzieli mi, że teraz jest bardzo wrażliwy czas na bycie w Singapurze i że powinienem trzymać się z daleka od wyspy Sentosa oraz hotelu Shangri-La” – napisał Australijczyk. Przypomnijmy, na wyspie odbędzie się spotkanie Trumpa z Kim Dzong Unem, a prezydent Stanów Zjednoczonych zatrzyma się we wspomnianym hotelu.

Po przeanalizowaniu sytuacji, obsługa lotniska zdecydowała, że lepszym rozwiązaniem jest wpuszczenie Howarda X do kraju niż jego deportacja. „Gdyby mnie deportowali, to nagłówki gazet na całym świecie głosiłyby, że Kim Dzong Un został deportowany z Singapuru, co rzecz jasna jest czymś, czego singapurski rząd nie chciałby widzieć w gazetach” – podsumował Howard X.

Spotkanie w luksusowym hotelu

O spotkaniu między Donaldem Trumpem i Kim Dzong Unem mówi się już od kilku miesięcy. Jakiś czas temu w mediach spekulowano, że szczyt między przywódcami Stanów Zjednoczonych i Korei Północnej zostanie odwołany. Miał to sugerować sam prezydent USA. W ostatni piątek potwierdził jednak, że nie odwołał szczytu zaplanowanego na 12 czerwca. Spotkanie odbędzie się w Singapurze.

Choć nie jest jeszcze jasne, o czym będą rozmawiać Trump i Dzong Un, to amerykański przywódca zapowiedział, że będzie to „pierwsze spotkanie otwierające długi proces negocjacji”. BBC podało, że rzeczniczka Białego Domu zdradziła z kolei trochę szczegółów technicznych na temat szczytu. Amerykański prezydent i północnokoreański dyktator spotkają się w pięciogwiazdkowym hotelu Capella na singapurskiej wyspie Sentosa. Jest to jedna z 63 wysp należących do Singapuru, ma powierzchnię 500 hektarów i leży nieopodal głównej wyspy. Znajdują się na niej luksusowe resorty, prywatne porty oraz pola golfowe.

Czytaj także:
Tutaj spotkają się Trump i Kim Dzong Un. Rajskie krajobrazy i luksusowe wnętrza

Czytaj także

 0