Race, starcia z policją i „polowanie na migrantów”. Gwałtowne protesty na ulicach Chemnitz

Race, starcia z policją i „polowanie na migrantów”. Gwałtowne protesty na ulicach Chemnitz

Demonstracja w Chemnitz
Demonstracja w Chemnitz / Źródło: Twitter / @dog_awoo
Po tym, jak 35-letni Niemiec zginął zadźgany przez Syryjczyka i Irakijczyka, w niemieckim Chemnitz doszło do starć z policją. Media donoszą o co najmniej 20 rannych.

Wszystko zaczęło się od niedzielnego festynu, w trakcie którego doszło do starć między osobami różnych narodowości. W trakcie jednej z bójek śmiertelnie ranny został 35-letni Niemiec. W związku ze sprawą aresztowani zostali 23-letni Syryjczyk i 22-letni Irakijczyk. W tym samym czasie środowiska sprzeciwiające się przyjmowaniu migrantów m.in. AfD czy Kaotic Chemnitz zorganizowały demonstracje, w trakcie których nie brakowało antyimigranckich haseł. Doszło do zamieszek i starć z policją. Niemieckie media donosiły wręcz o „polowaniu na uchodźców”, w które miała się zamienić manifestacja.

W poniedziałek wieczorem w Chemnitz po raz kolejny doszło do zamieszek. W demonstracji zorganizowanej przez ruch Pro Chemnitz udział wzięło około 7 tysięcy osób. Demonstranci, którzy zgromadzili się pod pomnikiem Karola Marksa, wymachiwali niemieckimi i bawarskimi flagami, nawoływali do opuszczenia kraju przez migrantów. W tym samym czasie odbyła się kontrmanifestacja środowisk lewicowych. Protestujący po obu stronach policyjnych barykad, mających oddzielać zwaśnionych demonstrantów, rzucali zapalone fajerwerki, race, butelki i inne przedmioty. Obrażeń doznało około 20 osób, w tym 2 policjantów. Ponadto, lokalna policja prowadzi śledztwo w sprawie dziesięciu osób, które są podejrzane o propagowanie faszyzmu poprzez użycie nazistowskich gestów.

Minister spraw zagranicznych Heiko Maas ostro potępił przemoc i skrajnie prawicowe incydenty podczas demonstracji w Chemnitz podkreślając, że prawicowy ekstremizm to zagrożenie nie tylko dla imigrantów, ale również dla spójności społeczeństwa. Rzecznik rządu Niemiec Steffen Seibert potępił zachowanie skrajnej prawicy. – Dla tego, co widzieliśmy wczoraj w niektórych miejscach w Chemnitz i co zostało nagrane na wideo nie ma miejsca w naszym państwie prawa – powiedział.

Według Die Welt w przypadku odwetowych ataków i innych przejawów agresji wobec obcokrajowców po incydencie w Chemnitz chodzi o wybuchy nienawiści, polowanie na ludzi, które może skończyć się pogromem. „Kto daje się ponieść tej fali nienawiści, nie jest niemieckim patriotą” – dodają dziennikarze.

Czytaj także:
Chemnitz. Irakijczyk i Syryjczyk podejrzani o zabicie Niemca. Zamieszki na ulicach

/ Źródło: Deutsche Welle, Handelsblatt

Czytaj także

 10
  • youtube
    • Liberały w niewygodnych sytuacjach chętnie wykorzystują "faszyzm", by ludzi walczących o swoje bezpieczeństwo zamknąć w domach, ubezwłasnowolnić, ogłupić, zniewolić. To są te wartości unijne? A gdzie KE?, gdzie TSUE? W kraju o wysokich standardach unijnych demonstrantów mozna pałować?.. a nie na rekach wynosić?
      • Niech lewacki rząd Niemiec nie podskakuje bo jak skończą z polowaniem na śniadych to zaczną polować na tych którzy do tego doprowadzili łącznie z Merkel. Powodzenia.
        •  
          a, czemu nie napiszecie, że zarzewiem konfliktu było - że zarżnięty przez czarnych Niemiec usiłował zapobiec gwałtowi czarnych na Niemce? Ze ta syryjska i irakijska swołocz zaszlachtowała tego człowieka bo stanął w obronie kobiety? Dobrze, że Niemcy już się budzą. I pogonią obcą swołocz. Won na pustynię. Tam miejsce śmieci islamskich.
          •  
            a, czemu nie napiszecie, że zarzewiem konfliktu było - że zarżnięty przez czarnych Niemiec usiłował zapobiec gwałtowi czarnych na Niemce? Ze ta syryjska i irakijska swołocz zaszlachtowała tego człowieka bo stanął w obronie kobiety? Dobrze, że Niemcy już się budzą. I pogonią obcą swołocz. Won na pustynię. Tam miejsce śmieci islamskich.