Pyton wpełzł do walizki turystki. „Pasażer na gapę” przeleciał 15 tysięcy kilometrów

Pyton wpełzł do walizki turystki. „Pasażer na gapę” przeleciał 15 tysięcy kilometrów

Pyton
Pyton / Źródło: Fotolia / molotok743
72-letnia Maria Boxdall nie kryła przerażenia, gdy po powrocie z wakacji odkryła w swoim bucie...małego pytona. Zwierzę przeleciało samolotem blisko 15 tysięcy kilometrów.

Maria Boxdall przez ponad siedem tygodni przebywała u swojej córki i jej rodziny w Queensland w Australii. Około trzy tygodnie przed powrotem do Szkocji do pokoju kobiety w hotelu wpełzł mierzący około 60 centymetrów pyton. Zaniepokojona rodzina powiadomiła o sprawie lokalne służby weterynaryjne. Kiedy eksperci przyjechali na miejsce, po zwierzęciu nie było żadnego śladu.

Po powrocie do Szkocji 72-latka zaczęła rozpakowywać swoje bagaże. W pewnej chwili z jej buta wypełzł mały pyton. Początkowo kobieta myślała, że to zabawka, jednak kiedy zwierzę zaczęło się poruszać, przestraszona kobieta zaalarmowała służby. – Bałam się bardzo, ale wiedziałam, że muszę wynieść tego gada jak najszybciej z mojego domu. Dlatego też zakryłam but pudełkiem po margarynie, na to położyłam kosz i tekturowe pudełko. Obok ułożyłam murek z cegieł, aby umocnić całą konstrukcję.

Kilkadziesiąt minut później na miejsce przyjechały służby weterynaryjne. Pasażer na gapę, który przeleciał prawie 15 tysięcy kilometrów z Queensland do Glasgow trafił centrum ratownictwa dla zwierząt w Edynburgu. Obecnie jest poddawany kwarantannie.

Czytaj także:
To chyba największa rasa psów na świecie. Poznaj niezwykłe nowofundlandy!

Źródło: The Telegraph

Czytaj także

 0