Internauci zastanawiali się, czy ta modelka jest człowiekiem. Prawda okazała się zaskakująca

Internauci zastanawiali się, czy ta modelka jest człowiekiem. Prawda okazała się zaskakująca

Miquela
Miquela / Źródło: Instagram / lilmiquela
Pojawienie się Miqueli w mediach społecznościowych wywołało poruszenie wśród internautów. Postać, której tożsamość od początku była nieznana, doprowadziła do dyskusji nad zmianami we współczesnym świecie. Użytkownicy serwisów spekulowali, czy oglądane przez nich zdjęcia przedstawiają kreację komputerową czy prawdziwą kobietę. Jak jest naprawdę?

O Miqueli pisaliśmy już we wrześniu 2016 roku. Już wtedy jedni byli zdania, że wygląda jak bohaterka gry komputerowej. Inni uważali, że to prawdziwe zdjęcia z nałożonymi filtrami, które mają jedynie uwypuklać jej kobiece piękno. Ekspert od grafiki komputerowej w rozmowie z "The Independent" analizował zdjęcia „lilmiqueli”, aby ustalić, jak wiele w nich prawdziwej modelki, a ile zostało poprawione cyfrowo. – Myślę, że to kombinacja fotografii z techniką komputerową 3D. Biorą zdjęcia człowieka i pokrywają je modelem komputerowym. Wymaga to wielkich nakładów pracy w postprodukcji – stwierdził. Podejrzewał, że cały profil musi być artystycznym projektem lub jakąś formą autopromocji.

Awatary to przyszłość?

Od momentu pierwszych doniesień na temat tajemniczej Miqueli minęło trochę czasu, a jej pozycja w mediach społecznościowych diametralnie się zmieniła. Na  ma już 1,5 mln obserwujących, a od pewnego czasu występuje w sesjach zdjęciowych marek takich jak Prada. Nowych informacji na temat tej postaci dostarczył portal standard.co.uk.

Okazuje się, ze Miquela jest całkowicie wygenerowana komputerowo. Została wymyślona przez Sarę DeCou i Trevora McFedriesa, którzy stworzyli start-up w Los Angeles. Ich firma specjalizuje się w sztucznej inteligencji i robotyce. Jest to trend o tyle wątpliwy moralnie, że tworzy fałszywe wrażenie idealizmu. Nastolatki przeglądające taki profil na Instagramie mogą wpaść w pułapkę myślenia, że do zdobycia popularności w sieci wymagany jest nieskazitelny wygląd i szczupła sylwetka.

Sophie Hackford z firmy AI company wskazuje z kolei, że tworzenie kreacji komputerowych to bardzo perspektywiczna dziedzina. – Studia filmowe mają już przygotowane cyfrowe wersje swoich aktorów, by korzystać z nich na dalszych etapach produkcji – przyznała. Lucie Greene, dyrektor The Innovation Group podkreśla, że „modele awatarów są naturalnym następnym krokiem w świecie, w którym granica między rzeczywistością a technologią cyfrową staje się coraz bardziej zamazana”.

Czytaj także:
Miała zaburzenia odżywiania, ale lekarze odmówili pomocy. Stwierdzili, że jest „za gruba”

Galeria:
Kim jest Miquela? Człowiek czy awatar?

Czytaj także

 0