Rok temu w tej szkole doszło do strzelaniny. Już drugi uczeń popełnił samobójstwo

Rok temu w tej szkole doszło do strzelaniny. Już drugi uczeń popełnił samobójstwo

Miejsce, w którym doszło do strzelaniny
Miejsce, w którym doszło do strzelaniny / Źródło: Newspix.pl / INSTARIMAGES
Strzelanina w szkole w Parkland wstrząsnęła rok temu amerykańską opinią publiczną. Chociaż oficjalnie mówiło się o 17 ofiarach śmiertelnych, ta historia ma kolejne przykre następstwa. Stacja CNN przekazała, że już drugi uczeń szkoły odebrał sobie życie.

Pierwszy przypadek dotyczył Sydney Aiello, której przyjaciółka była jedną z ofiar strzelaniny, do jakiej doszło 14 lutego 2018 roku w Parkland. Nastolatka odebrała sobie życie w niedzielę 17 marca. Jej matka w rozmowie z mediami przyznała, że dziewczyna w momencie strzelaniny przebywała na terenie kampusu. Po tej tragedii zmagała się z zespołem stresu pourazowego, bojąc się chodzić do szkoły. Nikomu nie mówiła jednak o myślach samobójczych i nie prosiła o pomoc. Matka Sydney wyraziła nadzieję, że śmierć jej córki nie pójdzie na marne i zwróci uwagę na problemy, z jakimi zmagają się uczniowie szkoły w Parkland.

Kolejny przypadek

O to samo apeluje Ryan Petty, którego córka była jedną z 17 ofiar Nicolasa Cruza. – Radzę rodzicom, by nie czekali, tylko zadawali pytania swoim dzieciom – powiedział w rozmowie z CBS 4 News. – Pytaniami, jakie powinniście zadać są: Czy chciałbyś umrzeć lub się nie urodzić? Czy masz myśli samobójcze? – dodał.

Okazuje się, że przypadek nastolatki nie jest odosobniony. CNN poinformował o uczniu, który miał popełnić samobójstwo kilka dni po śmierci Sydney. Nie ujawniono jednak tożsamości tej osoby. Media dotarły do informacji, ze wspomniany uczeń przebywał na terenie szkoły w dniu strzelaniny.

Kim był sprawca strzelaniny?

Nicolas Cruz jest byłym uczniem Stoneman Douglas High School. Został z niej wydalony z powodów dyscyplinarnych i przeniesiono go do innej placówki. Jeden z uczniów mówił, że Cruz zawsze nosił przy sobie broń. – Szalone rzeczy, które robił nie pasowały do szkoły, więc wiele razy wyrzucano go za to – relacjonował. Nauczyciel matematyki, Jim Gard, mówił, że w ubiegłym roku Cruz był jego uczniem. Gard opisuje go jako cichego i nie rozrabiającego. Wspomina jednak, że administracja szkolna już w ubiegłym roku interesowała się zachowaniem tego ucznia i ostrzegała wydział, do którego uczęszczał. Gard dodaje, że od kilku uczniów słyszał, że Cruz prześladował pewną uczennicę ze szkoły.

Jeden z uczniów twierdzi, że studenci często żartowali, że jeśli ktoś miałby dokonać strzelaniny w ich szkole, to na pewno będzie to Cruz. Z tego też powodu, koledzy bali się go i trzymali się od niego na dystans. Uczeń dodał, że wszyscy przewidywali, że Cruz w końcu może dokonać masakry w szkole. Inny z uczniów opisuje Cruza jako cichego i zamkniętego w sobie, nie utrzymującego żadnych przyjaźni.

Matka jednej ze studentek twierdzi, że Cruz został wydalony ze szkoły za to, że wnosił noże na teren kampusu. Dodaje, że był znany jako „chory psychicznie” i zdolny do zabijania zwierząt. Helen Pasciolla, która przez pewien czas była sąsiadka Cruza opowiada, że zarówno Nicolas, jak i jego brat Zachary, byli adoptowani. Ich przyszywany ojciec zmarł kilka lat temu. Z kolei matka chłopców ciągle miała z nimi problemy wychowawcze.

Czytaj także:
Senator stwierdził, że muzułmanie są winni ataków w Nowej Zelandii. 17-latek zaatakował go za to... jajkiem

Czytaj także

 0