Lana Del Rey reaguje na strzelaniny w USA. Nagrała specjalny utwór

Lana Del Rey reaguje na strzelaniny w USA. Nagrała specjalny utwór

Lana Del Rey, czyli Elizabeth Woolridge Grant
Lana Del Rey, czyli Elizabeth Woolridge Grant / Źródło: Instagram / @lanadelrey
Słynna wokalistka Lana Del Rey zamieściła w sieci nagranie, które stanowi jej komentarz do ostatnich strzelanin, do których doszło w weekend w Stanach Zjednoczonych.

„Nadal szukam własnej wersji Ameryki (...). Takiej bez broni, gdzie flaga może spokojnie powiewać. Żadnych bomb, tylko fajerwerki, ja i Ty” – brzmi tekst utworu, który Lana Del Rey premierowo zaśpiewała kilka godzin po jego napisaniu. W nagraniu udostępnionym na  towarzyszy jej na gitarze producent Jack Antonoff.

„Wiem, że nie jestem politykiem i nie próbuję być, więc wybaczcie mi, że mam swoją opinię – ale w świetle ostatnich strzelanin z przeszłości i tych, do których doszło w ostatnich kilku dniach, a które naprawdę dotknęli mnie w maksymalnym stopniu, chciałąm zamieścić to wideo (...)” – wyjaśniła piosenkarka.

Prezydent o strzelaninach

W strzelaninach w El Paso i Ohio zginęło 31 osób. – Te barbarzyńskie rzezie to atak na nasze społeczności, naród i zbrodnia przeciw całej ludzkości. Jesteśmy oburzeni i obrzydzeni tym potwornym złem, okrucieństwem, nienawiścią, złośliwością, rozlewem krwi i terrorem. Ameryka płacze za poległymi. To okropna rzecz – mówił w oficjalnym przemówieniu. – Jednym głosem musimy potępić rasizm, bigoterię i białą supremację. Tym złowrogim ideologiom należy położyć kres. Nie ma miejsca na nienawiść w Ameryce. Ona wypacza umysł, pustoszy serce i pochłania dusze – dodał.

Amerykański prezydent wskazał także innych winowajców strzelanin: internet i brutalne gry wideo.

Musimy sobie uświadomić, że internet otworzył autostradę do radykalizacji. Musimy przestać gloryfikować przemoc w naszym społeczeństwie. Tyczy się to także przerażających i makabrycznych gier wideo, które są tak powszechne. Współcześnie zagubiony młody człowiek zbyt łatwo może otoczyć się kulturą celebrującą przemoc – stwierdził Trump. – Musimy to ukrócić, a przynajmniej to ograniczyć. W Ameryce nie ma miejsca na nienawiść – dodał.

Czytaj także:
Trump za strzelaniny w USA obwinia m.in. internet i gry. Spadki cen akcji nie ominęły CD Projekt RED

Czytaj także

 1
  •  
    Czekamy teraz na cenzurę gier wideo, bo Trumpowi znowu sie coś wydaje. Znowu ktoś będzie mu musiał przypomnieć, że najwięcej gier powstaje w USA, a te najlepiej symulujące pole walki, takie jak (obecnie) ARMA, były wręcz zamawiane na potrzeby armii USA. W dodatku w gry wideo grają miliony ludzi, tylko jakoś dziwnym trafem nie wybijają masowo swoich pobratymców. Choćby z tego powodu, że trudniej jest im wyciągnąć automatyczną broń spod łóżka czy z szafy. Ameryce współczuję takiego prezydenta. Sobie zresztą też... ;)