Wybory w Kanadzie. Justin Trudeau wygrywa, ale nie ma większości

Wybory w Kanadzie. Justin Trudeau wygrywa, ale nie ma większości

Justin Trudeau
Justin Trudeau / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Liberalna Partia Kanady po raz kolejny wygrała wybory parlamentarne. Ugrupowanie Justina Trudeau utworzy jednak rząd mniejszościowy i będzie potrzebowało wsparcia mniejszej partii lewicowej. W obliczu skandali, jakie wstrząsnęły środowiskiem premiera w ostatnich miesiącach, Trudeau i tak może mówić o sukcesie.

Agencja Reutera przekazała, że Liberalna Partia Kanady (LPC) zdobyła 156 z 338 miejsc w parlamencie. Do stworzenia rządu większościowego zabrakło 14 mandatów co oznacza, że partia Justina Trudeau będzie skazana na współpracę z Nową Partią Demokratyczną (NDP), która odnotowała gorszy wynik niż cztery lata temu, ale dzięki słabszym notowaniom LPC ma szansę na wejście do rządu. Wstępne wyniki wskazują na to, że Konserwatywna Partia Kanady (CPC), która w ostatnich sondażach otrzymywała zbliżony wynik do LPC, zdobyła 121 mandatów.

– Zrobiliście to moi przyjaciele, gratuluję – powiedział Trudeau podczas wieczoru wyborczego w Montrealu. Politykowi, który przez ostatnie cztery lata był premierem Kanady, pogratulował . „Gratuluję Justinowi Trudeau wspaniałego i ciężko wywalczonego zwycięstwa” – napisał prezydent USA. „Z niecierpliwością czekam na współpracę z tobą na rzecz dobra naszych krajów” – dodał.

twitter

Trudny finisz kampanii

Przypomnijmy, na finiszu kampanii Justin Trudeau nie miał najlepszej prasy. Zaczęło się od publikacji magazynu „Time”, który zamieścił zdjęcie Justina Trudeau z 2001 roku, kiedy to przyszły premier Kanady pracował jako nauczyciel w prywatnej szkole. Fotografia pochodzi z imprezy o wiele mówiącej nazwie „Arabska noc”. 29-letni wówczas Trudeau pozuje do zdjęcia w turbanie, a twarz oraz dłonie ma pomalowane ciemną farbą. Przy okazji udostępnienia tego zdjęcia „Time” poinformował o jeszcze jednej fotografii – pochodzącej z kopii rocznika „The View”. Na tym zdjęciu przyszły premier wystąpił z pomalowaną na brązowo twarzą. Materiał został upubliczniony za sprawą biznesmena z Vancouver Michaela Adamsona.

Na publikację „Time” zareagował sam zainteresowany, który przeprosił za zdjęcia. – Nie powinienem był tego robić. Powinienem mieć większą świadomość. Jest mi naprawdę przykro – przyznał premier. Pytany o to, czy jego zdaniem zdjęcia jest rasistowskie, Trudeau odparł twierdząco. – Tak, takie było. Nie uważałem tak wtedy, ale teraz inaczej do tego podchodzę – wskazał polityk. Jak wyjaśnił, na „blackface” zdecydował się przy okazji szkolnego konkursu talentów.

Czytaj też:
PiS chce ponownego przeliczenia głosów w sześciu okręgach do Senatu. Siemoniak: Sytuacja niesłychanie groźna

Źródło: Reuters
+
 3

Czytaj także