Podawała się za siostrzenicę oligarchy, doprowadziła do obalenia rządu. Szuka jej policja

Podawała się za siostrzenicę oligarchy, doprowadziła do obalenia rządu. Szuka jej policja

Policja, Austria
Policja, Austria / Źródło: Fotolia / B. Plank/ imBILDE.at
Rok temu doszło do rozwiązania austriackiego rządu, który nie poradził sobie ze skandalem wizerunkowym z udziałem wicekanclerza kraju. Heinz-Christian Strache został uwieczniony na nagraniu rozmowy z rzekomą siostrzenicą oligarchy, podczas której oferował państwowe kontrakty za pomoc w poprawieniu wyników wyborczych. Teraz policja poszukuje kobiety, z którą spotkał się polityk.

Trwa śledztwo w sprawie nagrań, które powstały na Ibizie. BBC podaje, że w przyszłym tygodniu ruszy dochodzenie komisji parlamentarnej, a aferą zajmuje się również policja. Funkcjonariusze chcieliby przesłuchać kobietę, która rozmawiała z dwoma austriackimi politykami, podając się za siostrzenicę rosyjskiego oligarchy, Igora Makarowa. Problem w tym, że bogaty Rosjanin zeznał, iż nie ma siostrzenicy, a próby ustalenia tożsamości bohaterki słynnych nagrań jak na razie kończyły się fiaskiem.

Służby sprawdziły już międzynarodowe bazy danych, ale wciąż nie udało się im potwierdzić nazwiska kobiety. Po przeanalizowaniu 12,5 godzin nagrań przeszukano 55 domów oraz wydano pięć nakazów aresztowania. Policja aktualnie skupia się na dwóch kierunkach dochodzenia sprawdzając, co doprowadziło do nagrania rozmów z politykami oraz czy wypowiedzi bohaterów materiałów noszą znamiona przestępstwa. Ważne odpowiedzi na pytania może przynieść przesłuchanie wspomnianej kobiety, dlatego upubliczniono jej wizerunek prosząc zarazem o przekazanie informacji na temat miejsca pobytu lub tożsamości rzekomej siostrzenicy oligarchy.

Czego dotyczyły nagrane rozmowy?

Przypomnijmy zamieszanie w austriackim rządzie związane było z publikacją przez niemieckie media nagrań ze spotkania na Ibizie dwóch polityków Austriackiej Partii Wolności. Na ujawnionym nagraniu zarejestrowano rozmowę zastępcy kanclerza Austri Heinza-Christiena Strache oraz innego polityka Partii Wolności, Johanna Gudenusa, z kobietą, która twierdziła, że jest zamożną obywatelką Rosji. Rozmówczyni polityków podawała się za siostrzenicę potężnego rosyjskiego oligarchy. Proponowała zakup 50 proc. udziałów w austriackiej gazecie „Kronen-Zeuting” oraz zmianę polityki redakcyjnej, która odtąd miałaby ukierunkować się na pozytywne pisanie o Partii Wolności. Strache przystał na taką propozycję, oferując jej państwowy kontrakt i wyjaśniając, że chce zbudować w Austrii „taki krajobraz medialny jak Victor Orban” na Węgrzech.

Podczas rozmowy z rzekomą inwestorką Strache stwierdził, że przejęcie przez Rosję „Kronen-Zeitung” może poprawić notowania jego partii aż do 34 proc. poparcia. – Jeśli przejmiesz „Kronen-Zeitung” na trzy tygodnie przed wyborami i wprowadzisz nas na pierwsze miejsce, będziemy mogli rozmawiać o wszystkim – mówił zastępca kanclerza do „siostrzenicy oligarchy”. Polityk sugerował, by Rosjanka w ramach umowy „założyła firmę taką jak Strabag”, czyli przedsiębiorstwo z branży budowlanej. – Dostaniesz wszystkie zlecenia od rządu, tak jak Strabag – przekonywał. Wymienił również nazwiska kilku dziennikarzy, którzy powinni zostać „wypchnięci” z gazety oraz pięciu nowych, którzy musieliby zacząć współpracę z tytułem.

Strache podał się do dymisji tłumacząc, że podczas rozmowy z Rosjanką był pod wpływem alkoholu i zachowywał się jak „nastolatek”. Dodał, że jego zachowanie było „głupie i nieodpowiedzialne” a jego odejście jest spowodowane tym, że chce uniknąć dalszych szkód dla rządu.

Czytaj także:
Andrzej Duda zdradził, jak rzucił palenie. Powiedział o skutkach ubocznych

Źródło: BBC

Czytaj także

 0