W wypowiedzi dla rozgłośni "Echo Moskwy" Iłłarionow - obecnie dyrektor Instytutu Analiz Ekonomicznych - powiedział w środę, że "realna władza w kraju skupia się w rękach korporacji ludzi ze struktur siłowych". Określenia "struktury siłowe" Iłłarionow użył - jak wynika z jego dalszej wypowiedzi - w znaczeniu "służby specjalne".
Jego zdaniem, sam fakt, że w administracji znajdują się przedstawiciele takich struktur, nie jest katastrofą.
"Kiedy jednak przedstawiciele służb specjalnych znajdują się na szczytach władzy i nikt ich nie kontroluje, ich nawyki i doświadczenia stają się nawykami i sposobami działania władz państwowych, a to nie jest właściwe miejsce dla takich działań" - powiedział były doradca Putina.
Działania takiego modelu Iłłarionow dopatruje się we wszystkich sferach życia w Rosji: w polityce, przedsiębiorczości, wymiarze sprawiedliwości i polityce zagranicznej.
Iłłarionow sprawował funkcję doradcy Putina od roku 2000, podał się do dymisji pod koniec roku 2005 w proteście przeciwko ograniczaniu przez Kreml swobód politycznych i paraliżowaniu konkurencji przez korporacje kontrolowane przez władze.
pap, ss