Miał ostatecznie pogrążyć Ewę Wrzosek. Prokurator właśnie został odwołany

Miał ostatecznie pogrążyć Ewę Wrzosek. Prokurator właśnie został odwołany

Ewa Wrzosek
Ewa Wrzosek Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Prokurator Juliusz Rudak został odwołany z delegacji do Prokuratury Krajowej. To on prowadził śledztwo dotyczące prokurator Ewy Wrzosek.

Prok. Juliusz Rudak nie pracuje już w Wydziale Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej. Delegacja została zakończona ze skutkiem natychmiastowym 31 maja 2026 r. Informację potwierdził rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak. Jak poinformowała Wirtualna Polska, Rudak wrócił do swojej macierzystej jednostki, czyli Prokuratury Okręgowej w Łodzi. Decyzja nie była zaskoczeniem. Wcześniej zapowiadał ją minister sprawiedliwości i prokurator generalny Adam Bodnar, który po zmianie władzy rozpoczął przegląd delegacji udzielonych w okresie rządów Zjednoczonej Prawicy.

Prokurator Juliusz Rudak odwołany. To on prowadził śledztwo wobec Ewy Wrzosek

Nazwisko Juliusza Rudaka stało się szerzej znane za sprawą postępowania dotyczącego prok. Ewy Wrzosek. Śledztwo dotyczyło dokumentów kierowanych do sądów okręgowych w czasie sporu o media publiczne po wyborach parlamentarnych w 2023 roku.

Chodziło o wnioski, które miały doprowadzić do zablokowania zmian w statutach spółek mediów publicznych, w tym Telewizji Polskiej, Polskiego Radia, Polskiej Agencji Prasowej, a także regionalnych rozgłośni. Wątpliwości śledczych dotyczyły sposobu sporządzenia części dokumentów poza siedzibą prokuratury.

Śledztwo w sprawie Ewy Wrzosek zakończyło się umorzeniem

Postępowanie zostało wszczęte przez Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej w grudniu 2023 roku. Po blisko dwóch latach zakończyło się jednak umorzeniem.

W oficjalnym komunikacie podkreślono, że zachowanie prokurator Wrzosek formalnie wypełniało znamiona czynu z art. 231 Kodeksu karnego, dotyczącego nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Jednocześnie śledczy uznali, że stopień społecznej szkodliwości czynu był znikomy, dlatego w tej sytuacji nie można było mówić o przestępstwie w rozumieniu prawa karnego.

Czytaj też:
Żurek odwołał żonę bliskiego współpracownika Nawrockiego. Ujawniono szczegóły
Czytaj też:
Sikorski nazwał Macierewicza „świrem”. Jest ruch prokuratury

Źródło: Onet.pl