Rzecznik Kremla: Putin nie śledzi stanu zdrowia Nawalnego

Rzecznik Kremla: Putin nie śledzi stanu zdrowia Nawalnego

Władimir Putin
Władimir Putin / Źródło: Shutterstock / Naresh777
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow pytany o sprawę Aleksieja Nawalnego i jego pogarszający się stan zdrowia odparł, że zdo Władimira Putina nie dotarły doniesienia w tej sprawie, ponieważ prezydent Rosji nie śledzi stanu zdrowia więźniów.

Stan zdrowia Aleksieja Nawalnego pogarsza się z każdym dniem. 17 kwietnia rzeczniczka rosyjskiego opozycjonisty przekazała, że organizm byłego opozycjonisty jest już na skraju wytrzymałości. „Aleksiej umiera. W jego stanie to kwestia dni” – napisała Kira Jarmysz. Dodała, że zawartość potasu we krwi 44-latka jest niebezpiecznie wysoka, przez co w każdej chwili może dojść do zatrzymania krążenia i śmierci.

Putin śledzi sytuacje Nawalnego?

Agencja TASS podaje, że rzecznik Kremla został zapytany na briefingu prasowym, czy  zna sytuację Aleksieja Nawalnego. – Prezydent Rosji nie zajmuje się sprawdzaniem stanu zdrowia rosyjskich więźniów, to nie jest nasze funkcja – powiedział Dmitrij Pieskow. Rzecznik Kremla dodał, że „podobnie wygląda sprawa w przypadku kontrolowania przestrzegania praw rosyjskiego opozycjonisty w kolonii karnej”.

Pieskow tłumaczył, że „te procesy są regulowane i realizowanie w ramach prawa, a za działania w tej kwestii odpowiada rosyjska służba więzienna”. Rzecznik Kremla przyznał, że „przywódca Rosji w tej chwili zajmuje się przygotowaniem ważnego przemówienia, które ma wygłosić przed rosyjskim parlamentem”.

List ws. Nawalnego. „Nie mają pojęcia, kim jest”

Dmitrij Pieskow potwierdził jednak, że do prezydenta Rosji dotarł list światowych artystów i celebrytów ws. dopuszczenia lekarzy do Aleksieja Nawalnego. Rzecznik Kremla zaznaczył, że „nie można przyjąć na wiarę twierdzeń o krytycznym stanie 44-latka. Stwierdził też, że większość sygnatariuszy „nie ma pojęcia, kim jest Nawalny”.

Czytaj też:
Rosja: Aleksiej Nawalny ma zostać przewieziony do szpitala dla więźniów

Źródło: TASS
+
 0

Czytaj także