Prawica wygrywa w Madrycie z miażdżącą przewagą. Założyciel lewicowej Podemos odchodzi z polityki

Prawica wygrywa w Madrycie z miażdżącą przewagą. Założyciel lewicowej Podemos odchodzi z polityki

Głosowanie premier autonomicznego rządu w Madrycie Isabel Díaz Ayuso
Głosowanie premier autonomicznego rządu w Madrycie Isabel Díaz Ayuso / Źródło: Twitter / @IdiazAyuso
Prawicowa Partia Ludowa odniosła zwycięstwo w wyborach do parlamentu wspólnoty autonomicznej Madrytu. Zaskakujące jest nie samo zwycięstwo, ale jego skala. Partia Ludowa, która w krajowym parlamencie zasiada w ławach opozycji, zyskała więcej miejsc, niż koalicja partii lewicowych.

We wtorek 4 maja odbyły się regionalne wybory do parlamentu wspólnoty autonomicznej Madrytu. Po zliczeniu 99,9 proc. głosów okazało się, że wygrała je centroprawicowa Partia Ludowa pod przewodnictwem obecnej premier regionalnego rządu Isabel Diaz Ayuso. Jej głównym hasłem w kampanii wymierzonej w socjalistycznego premiera Hiszpanii Pedro Sancheza było „wolność albo komunizm”.

Zjednoczone lewicowe partie w odpowiedzi na prawicowe działania prowadziły kampanię pod hasłem „faszyzm albo demokracja”. Straszyli wyborców współrządzeniem prawicowej partii VOX. Ich zdaniem rządy prawicy będą coraz bardziej nacjonalistyczne, antyimigranckie i homofobiczne.

Jednak to nie przekonało wyborców z Madrytu, którzy zdecydowanie poparli prawicę z jej liberalnymi i antylewicowymi hasłami.

Zwycięstwo prawicy

Partia Ludowa zdobyła 45 proc. głosów, co daje jej 65 miejsc w 136-miejscowym lokalnym parlamencie. W ten sposób centroprawicowe ugrupowanie podwoiło swój dotychczasowy stan posiadania (dotychczas Partia Ludowa miała 30 miejsc) i do większości brakuje jej jedynie 4 głosów.

Samo zwycięstwo Partii Ludowej nie dziwi, bo od 26 lat współrządzi ona Madrytem w różnych koalicjach. Zaskakująca jest jednak skala zwycięstwa. Opozycyjna w krajowym parlamencie Partia Ludowa otrzymała sama więcej głosów, niż koalicja trzech lewicowych partii.

Rządzący Hiszpanią socjaliści dopiero na trzecim miejscu

Drugie miejsce zajęła lewicowa partia Mas Madrid. Poparło ją prawie 17 proc. wyborców, co dało 24 mandaty.

Dopiero trzecie miejsce z zaledwie 16,8 proc. poparcia zajęła rządząca w całej Hiszpanii Hiszpańska Socjalistyczna Partia Robotnicza (PSOE). W lokalnym madryckim parlamencie zapewniła sobie 24 mandaty.

Czwarte miejsce zajęła ultrakonserwatywna partia Vox, na którą zagłosowało 9,1 proc. wyborców. To przekłada się na 13 miejsc w izbie. Vox ma dalej wchodzić w skład lokalnego rządu z Partią Ludową.

Z kolei na populistyczną lewicową partię Podemos zagłosowało 9 proc. wyborców, co przełożyło się na 10 miejsc w lokalnym parlamencie.

Założyciel Podemos odchodzi z polityki

Wyniki wyborów w Madrycie mogą wpłynąć na ogólnokrajową politykę. Prawicowe partie widza w nim powrót do władzy w kolejnych wyborach, a dla rządzących socjalistów może to być ostrzeżenie przed współpracą ze skrajną Podemos. Pierwszym skutkiem jest wycofanie się z polityki partyjnej założyciela i przywódcy Podemos, Pablo Iglesiasa.

– Wycofuję się z polityki partyjnej... Nie będę przeszkodą dla odnowienia przywództwa, którego nasza siła polityczna potrzebuje – zapowiedział Iglesias po ogłoszeniu wyników wyborów. Rezultat nazwał „tragedią”.

Czytaj też:
Starsza pani pomogła Marcelo. Dzięki niej gwiazdor Realu mógł polecieć do Londynu

Źródło: Reuters / Euronews
+
 2

Czytaj także