Fatalny skutek zwycięstwa Orbana. Niektórzy w UE tylko na to czekali

Fatalny skutek zwycięstwa Orbana. Niektórzy w UE tylko na to czekali

Victor Orban
Victor Orban Źródło: Newspix.pl / ABACA
Miażdżące zwycięstwo Fideszu na Węgrzech pokazuje europejskim politykom, jak bardzo popłaca granie strachem przed pomaganiem walczącej Ukrainie. We Francji skorzysta na tym Marine Le Pen, w Niemczech rząd uchylający się od realizacji obietnic wobec Kijowa, a w Polsce Zbigniew Ziobro i prorosyjska skrajna prawica.

Viktor Orban ogłosił w Budapeszcie, że wygrał nie tylko z opozycją, europejskim lewactwem i Sorosem, ale także z prezydentem Ukrainy, który krytykował go za sprzyjanie Moskwie. To jasny sygnał dla innych partii i rządów w Europie, bombardowanych bezpardonowymi apelami o pomoc walczącej Ukrainie. W dniu, gdy cały świat zamarł z przerażenia na wieść o masowych zbrodniach, dokonywanych przez Rosjan na Ukrainie, Orban i jego Fidesz pokazali, że sprzyjanie interesom Moskwy może jednak politycznie popłacać. Węgierski przywódca zapewnił sobie kolejną kadencję rządów głównie dzięki temu, że obiecał rodakom izolowanie ich od jatki, urządzanej przez Rosjan na Ukrainie.

Taka postawa będzie w Europie rezonować z nową siłą, bo niezależnie od tego, co tłucze nam się do głowy - także w Polsce - Orban w swoim prorosyjskim nastawieniu nie jest w UE żadną anomalią.

Źródło: Wprost