Turcja zlikwidowała cele w Syrii i Iraku. Erdogan: Nie będziemy siedzieć cicho

Turcja zlikwidowała cele w Syrii i Iraku. Erdogan: Nie będziemy siedzieć cicho

Recep Tayyip Erdogan
Recep Tayyip Erdogan Źródło: Shutterstock / Ververidis Vasilis
– Turcja nie będzie siedzieć cicho – zapowiedział Recep Tayyip Erdogan. Prezydent Turcji odniósł się w ten sposób do „specjalnej operacji”, którą jego kraj przeprowadził w północnym Iraku oraz w północnej części Syrii.

Co najmniej 6 osób zginęło a ponad 81 zostało rannych w wyniku zamachu, do którego doszło w Stambule. Do przeprowadzenia ataku nie przyznała się na razie żadna organizacja. PKK przekazała, że „nie zaatakowałaby bezpośrednio cywilów” i zapewniała, że nie ma nic wspólnego z atakiem. Tymczasem to właśnie Partia Pracujących Kurdystanu została obarczona przez tureckie władze odpowiedzialnością za zamach.

W odpowiedzi na atak, w niedzielę 20 listopada tureckie samoloty bojowe przeprowadziły naloty na bazy bojowników kurdyjskich w północnej Syrii i północnym Iraku. Ataki wymierzone były w bazy zdelegalizowanej Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) i syryjskiej kurdyjskiej milicji YPG, która według Turcji jest skrzydłem PKK. W wyniku nalotów zniszczono 89 celów. Prezydent Turcji przekazał, że nie rozmawiał w tej sprawie ani z Joe Bidenem ani Władimirem Putinem.

Erdogan o szczegółach tureckiej operacji

Po powrocie z ceremonii otwarcia mundialu w Katarze do akcji tureckich wojsk odniósł się Recep Tayyip Erdogan. – Nie można ograniczać się tylko do operacji lotniczej. W naszej akcji dział prawie 70 samolotów, w tym uzbrojone drony. Przeprowadziliśmy ataki, bo Rosja nie wycofała się ze swojej obietnicy dotyczącej wycofania kurdyjskich jednostek z granicy z Turcją – stwierdził turecki przywódca. Taki zpias pojawił się w umowie zawartej w 2019 roku w Soczi.

Prezydent podkreślił, iż mimo wielokrotnych ostrzeżeń, Moskwa nie podjęła żadnych działań. – Nie możemy milczeć w obliczu poważanego zagrożenia terrorystycznego. Jeśli Rosja nadal nie wycofa jednostek, wówczas nasza odpowiedź będzie jasna. Zapowiadaliśmy, że jeśli ktoś zakłóci spokój w naszym kraju, to zapłaci za to cenę. Uderzyliśmy i wyeliminowaliśmy 12 gniazd terrorystów w Ain al-Arab (Kobani) – dodał.

Czytaj też:
Turcja wzięła odwet za zamach w Stambule. Są ofiary cywilne
Czytaj też:
Jak Rosjanie próbują opóźnić przyjęcie Szwecji i Finlandii do NATO. Zamach, który wszystko komplikuje

Źródło: Reuters / Daily Sabah
 0

Czytaj także