Autobiografia księcia Harry’ego zatytułowana „Spare” wywołała lawinę komentarzy. Młodszy syn króla Karola III opisał w niej kulisy życia członków rodziny królewskiej, w tym również kłótnie i spory, które rozgrywały się między najpopularniejszymi z nich.
Książę opisał między innymi relację między swoją żoną a księżną Kate a także awantury, do których dochodziło między nim a Williamem. Burzę wywołało wyznanie Harry'ego dotyczące służby wojskowej w Afganistanie.
Książę Harry pochwalił się zabijaniem talibów
W „Spare” możemy przeczytać, że młodszy syn brytyjskiego monarchy zabił 25 talibów. Harry podkreślił, że nie była to liczba, która dawała mu satysfakcję, ale nie była to też liczba, która sprawiała, że czuł się zawstydzony. Książę tłumaczył, że nie myślał o swoich ofiarach jako o osobach, ale raczej o figurach szachowych, które należy zmieść z planszy, zanim same zaczną ranić i zasawać ciosy.
Wyznania księcia nie zostały dobrze przyjęte przez brytyjską opinię publiczną. Książę Harry w programie „The Late Show with Stephen Colbert” podkreślił, że jego słowa – same w sobie – nie były niebezpieczne, ale to, w jaki sposób zostały przedstawione w przestrzeni publicznej, jest niebezpieczne nie tylko dla niego, ale i jego rodziny. Harry przekazał także, że w książce nawiązał do służby w Afganistanie, aby pomóc weteranom radzić sobie z traumami, pokazując, że należy dzielić się swoimi przeżyciami i doświadczeniami.
Dlaczego autobiografię Harry'ego umazano krwią?
Antywojenny rosyjski aktywista zorganizował nietypowy happening, w którym nawiązał do wynurzeń royalsa. Andriej Mołodkin chcąc wyrazić swój sprzeciw wobec chwalenia się zabijaniem ludzi, przygotował 25 specjalnych wydań „Spare”. Zostały one umazane krwią, którą oddali Afgańczycy mieszkający w Wielkiej Brytanii i we Francji.
Specjalną edycję autobiografii Harry'ego będzie można kupić tylko 2 maja w siedzibie organizacji a/political. Każdy egzemplarz wyceniono na 10 tysięcy dolarów. Dochód ze sprzedaży książek ma zostać przeznaczony na afgańskie organizacje charytatywne.
– Książę Harry chwali się zabijaniem talibów, jakby byli złymi w grze komputerowej, oddzielając to od ludzkiego życia. Zarabia na smutnej opowieści, sprzedając książki o swoich zjazdach narkotykowych, wyczynach seksualnych i zabójczych podbojach – tłumaczył Andriej Mołodkin.
Wcześniej aktywista przygotował podobną akcję – oblał krwią portret Władimira Putina, aby pokazać swój sprzeciw wobec rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
Czytaj też:
Nowy wielkanocny zwyczaj rodziny królewskiej. Karol III zerwał z wieloletnią tradycjąCzytaj też:
To będzie policzek dla księcia Harry'ego i Meghan? „Nie ma zbyt wiele miejsca na sentymenty”
