Afganistan na zawsze w rękach Talibów? Przywrócili karę śmierci i chłosty, wprowadzili „apartheid płciowy”

Afganistan na zawsze w rękach Talibów? Przywrócili karę śmierci i chłosty, wprowadzili „apartheid płciowy”

Taibowie w Kandaharze, Afganistan
Taibowie w Kandaharze, AfganistanŹródło:Newspix.pl / ABACA
Talibowie uważają, że ich władza pochodzi z boskiego natchnienia i chcą utworzenia idealnego państwa islamskiego – mówi Marcin Krzyżanowski, orientalista i afganolog, który niedawno spędził w Afganistanie dwa tygodnie. W ciągu blisko dwóch lat od odzyskania władzy, Talibowie przywrócili karę śmierci i chłosty, wypchnęli kobiety na margines życia publicznego, stłamsili swoich oponentów. I nie przejmują się, że ich władzy nie uznaje żadne państwo na świecie.

Michał Banasiak, „Wprost”: To była Pana pierwsza wizyta w Afganistanie pod rządami Talibów?

Marcin Krzyżanowski: Druga. Byłem tam też rok temu. Wcześniej mieszkałem w Afganistanie przez pięć lat.

Taka wyprawa jest bezpieczna i łatwo dostępna?

Jeśli ma się głowę na karku, można jechać. Trzeba jednak dobrze to zaplanować i mieć świadomość wymaganych zezwoleń na przyjazd. Nie tylko do kraju, ale do każdej prowincji z osobna. Afganistan jest bezpieczny, choć wciąż niestabilny.

Bezpieczny, bo Talibowie już nie walczą o władzę?

W czasach Republiki – bo dziś Afganistan jest Islamskim Emiratem – największym zagrożeniem faktycznie byli Talibowie. Teraz sami rządzą, więc to zagrożenie zniknęło.

Talibowie chcieliby otworzyć się na turystów czy wolą zamknąć kraj dla oczu innych?

Chcieliby przyciągnąć osoby przede wszystkich z innych krajów islamskich i świadomych podróżników. Tyle tylko, że na bogatego turystę nie mają infrastruktury: po latach wojny kraj jest zniszczony. Drogi są – i tyle można o nich powiedzieć. Łowcy przygód do Afganistanu się nie wybiorą, bo z ich punktu widzenia jest już zbyt bezpiecznie.

A z kolei dla „masowego” turysty, chcącego w spokoju odpocząć i pozwiedzać, nadal nie jest to wystarczająco komfortowy kierunek.

Uzbrojeni w karabiny mężczyźni patrolujący miasto z pickupów to stały element krajobrazu w Kabulu?

Widziałem na miejscu takie patrole, ale tylko kilka razy. Talibowie trzymają rękę na pulsie, ale nie robią tego ostentacyjnie. Ich posterunki są bardzo nieliczne.

Artykuł został opublikowany w 29/2023 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.