51-letnia Marta Ludwika spotyka się z 48-letnim szamanem od kilku lat. Mężczyzna twierdzi, że komunikuje się z duchami, zna starożytną medycynę i posiada medalion, dzięki któremu może odpierać złą energię i wrogie zaklęcia. Pod jego wpływem księżniczka, która pochodzi z linii od brytyjskiej królowej Wiktorii, także „odnalazła” w sobie podobne umiejętności. Przekonuje, że potrafi rozmawiać z aniołami. W 2019 roku para wywołała falę oburzenia w Norwegii, gdzie odbyła trasę jako „księżniczka i szaman”. W czerwcu 2022 roku zakochani poinformowali o zaręczynach.
Księżniczka wyjdzie za szamana
Teraz okazuje się, że córka króla zamierza poślubić kontrowersyjnego partnera. Jak relacjonują media, ślub odbędzie się 24 sierpnia przyszłego roku w wiosce Geiranger, położonej około 265 kilometrów na północ od Bergen. Wesele ma zostać opłacone z prywatnych środków.
„Jesteśmy niesamowicie szczęśliwi, że możemy świętować naszą miłość w pięknym otoczeniu Geiranger. To wiele dla nas znaczy, że możemy zgromadzić naszych bliskich w miejscu tak bogatym w historię i spektakularną przyrodę. Geiranger to idealne miejsce, by wyrazić naszą miłość” – przekazała para.
Król „zachwycony”, ale czy na pewno?
Król Harald V zapewnił w oświadczeniu, że rodzina jest „zachwycona” mogąc powitać wybranka Marty Ludwiki w swoim gronie. Państwowa telewizja NRK podaje, że Durek Verrett po ślubie przeprowadzi się do Norwegii i dołączy do rodziny królewskiej, nie będzie jednak miał żadnego tytułu.
Durek Verrett to drugi wybranek kontrowersyjnej księżniczki. Jej poprzednie małżeństwo, z pisarzem Arim Behnem, zakończyło się w 2017 roku, a dwa lata później Behn odebrał sobie życie. Marta Ludwika ma z tego małżeństwa trzy córki. Norweskie media sceptycznie komentowały związek córki Haralda V posądzając Verretta o wykorzystywanie jej pozycji i majątku do budowania swojego szamańskiego interesu.
