Jak podkreślił rzecznik MON Jarosław Rybak, decyzja dotycząca terminu wyjazdu żołnierzy jeszcze nie zapadła, zależy ona m.in. od rozwoju sytuacji międzynarodowej.
W skład PKW wejdzie 146 żołnierzy i 4 cywilów. Jego trzon stanowić będą trzy plutony manewrowe, stworzone na bazie oddziału specjalnego żandarmerii z Gliwic. O zabezpieczenie logistyczne zadba 10. Brygada Logistyczna z Opola.
"Wojsko jest przygotowane na wyjazd. Będziemy czekać na dalsze decyzje w tej sprawie" - podkreślił rzecznik żandarmerii płk Edward Jaroszuk.
Szef MON Aleksander Szczygło kilkakrotnie informował ostatnio o możliwości wysłania polskich żołnierzy do Czadu. Wskazywał wówczas, że z taką propozycją zwróciła się do strony polskiej Francja.
Pod koniec września na sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych udział polskich wojsk w misji w Czadzie potwierdziła minister spraw zagranicznych Anna Fotyga.
1 sierpnia Rada Bezpieczeństwa ONZ przegłosowała rozmieszczenie sił pokojowych w Darfurze - ogarniętej konfliktem prowincji Sudanu. W ramach połączonej misji sił pokojowych ONZ i Unii Afrykańskiej - UNAMID ma tam trafić 26 tys. żołnierzy i policjantów. Personel ma w większości pochodzić z państw afrykańskich. Liczebność swoich kontyngentów poszczególne kraje powinny określić w ciągu 30 dni.
Siły Unii Europejskiej w Czadzie - zgodnie z propozycją sekretarza generalnego ONZ Ban Ki Muna - zajmowałyby się ochroną ludności cywilnej, pracowników organizacji humanitarnych i tamtejszej misji Narodów Zjednoczonych, dla której wyzwaniem są napływający w coraz większej liczbie uchodźcy z sąsiadującego z Czadem Darfuru.
Skład polskiego kontyngentu w Czadzie będzie podobny do tego, jaki Polska wysłała na czas kampanii wyborczej do Konga, czyli ok. 150 żołnierzy oraz zabezpieczenie logistyczne. Do zadań Polaków w Kongu należała wtedy m.in. ochrona dowództwa sił międzynarodowych, lotnisk N'Dolo i N'Djili w Kinszasie, zapewnienie bezpieczeństwa personelowi ONZ i UE oraz współpraca z misją policyjną EUPOL.
pap, ss