Katastrofa Boeinga 737. Tak brzmiały ostatnie słowa pilota

Katastrofa Boeinga 737. Tak brzmiały ostatnie słowa pilota

Dodano: 
Fragment wraku Boeinga 737 linii lotniczej K2 Airways
Fragment wraku Boeinga 737 linii lotniczej K2 Airways Źródło: PAP / EPA/pakistan Airports Authority
Wszystko wskazuje na to, że transportowy Boeing 737 z 5 osobami na pokładzie rozbił się na Morzu Arabskim. Podano ostatnie słowa, które powtarzał pilot.

We wtorek 7 lipca pakistańscy urzędnicy poinformowali o zaginięciu Boeinga 737. Maszyna linii lotniczych K2 Airways o godzinie 21:18 czasu lokalnego zgłosiła awarię systemu nawigacyjnego, a krótko później ślad po niej zaginął. Samolot znajdował się wówczas nad Morzem Arabskim i zmierzał z Szardży w Zjednoczonych Emiratach Arabskich do Karaczi w Pakistanie.

Pakistan. Katastrofa Boeinga 737 na Morzu Arabskim

Rozpoczęto szeroko zakrojoną akcję ratunkowo-poszukiwawczą na morzu i w powietrzu. Pakistan poinformował, że na wrak samolotu udało się natrafić w środę 8 lipca. Agencja PAA przekazała, że pakistańska marynarka wojenna oraz agencja ratownictwa morskiego „pomyślnie zlokalizowały i zidentyfikowały wrak samolotu transportowego K2 Airways B737, który uznano za zaginiony”.

Pozostałości maszyny znajdowały się u wybrzeży Ormary, miasta na południowym wybrzeżu Pakistanu. Nie natrafiono jednak na członków załogi, akcję poszukiwawczo-ratunkową kontynuowano. Portal Flightradar24 podkreślał, że wstępne dane z samolotu wskazywały na utratę wysokości, po której nastąpić miało wznoszenie, a następnie kolejna, tym razem nagła i duża utrata wysokości.

Katastrofa samolotu. Ostatnie słowa pilota Boeinga 737

Brytyjski tabloid Mirror dowiedział się, o czym pilot Boeinga 737 informował w ostatniej fazie lotu. Miał posługiwać się dwoma specjalistycznymi terminami lotniczymi, opisując zachowanie maszyny jako „rolling or floating”. Eksperci nie mają wątpliwości, że musiało świadczyć to krytycznych problemach z samolotem.

Określenie „rolling” wśród pilotów używane jest w przypadkach, gdy samolot niekontrolowanie przechyla się na boki. Może to sugerować poważną awarię sterowania, silne turbulencje, problemy z silnikiem lub uszkodzenie konstrukcji maszyny.

Termin „floating” z kolei odnosi się najczęściej do sytuacji przed lądowaniem, kiedy piloci pozostają w powietrzu nad pasem startowym, zamiast dotknąć podłoża. Dochodzi do tego w związku z efektem przyziemienia lub przy zbyt dużej prędkości samolotu.

Czytaj też:
Samolot Ryanair nagle zmienił kurs. Pilot nadał kod 7700
Czytaj też:
Te samoloty mogą zmienić wszystko. Polska szykuje miliardowy zakup

Źródło: Mirror / Guardian