Były minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow chce wykorzystać doświadczenia z wojny do zbudowania nowego modelu współpracy ze Stanami Zjednoczonymi. Waszyngton miałby otrzymać dostęp do ukraińskich technologii oraz wiedzy dotyczącej wykorzystania dronów, a Kijów pociski przechwytujące do systemów Patriot.
Fedorow przedstawił tę propozycję w rozmowie z „Financial Times”. Zadeklarował, że jest gotowy pomóc Stanom Zjednoczonym „zbudować armię dronów”, jeśli Ukraina otrzyma uzbrojenie potrzebne do obrony przed rosyjskimi atakami. – Jestem gotowy na taką wymianę – powiedział były minister.
Ukraińskie drony w zamian za amerykańskie Patrioty
Fedorow zabiega w Stanach Zjednoczonych o wsparcie funduszu, który ma inwestować w ukraińskie firmy z sektora obronnego. Pieniądze mają pochodzić od funduszy venture capital, prywatnych inwestorów i amerykańskich przedsiębiorstw technologicznych.
Projekt ma się koncentrować przede wszystkim na robotach wykorzystywanych na polu walki, szybkich dronach przechwytujących oraz tanich pociskach wykorzystujących sztuczną inteligencję. Ukraińcy testowali już bezzałogowce przeznaczone do zwalczania nowych rosyjskich dronów odrzutowych. Fedorow przekonuje, że przy odpowiednim finansowaniu można rozpocząć ich masową produkcję.
Ukraina potrzebuje natomiast kolejnych pocisków przechwytujących do systemów Patriot. Są one jedną z nielicznych broni zdolnych do zwalczania rosyjskich pocisków balistycznych.
Gdy Fedorow kierował ukraińskim resortem obrony, podkreślał, że dostawy pocisków PAC-2 GEM-T i PAC-3 pozostają jednym z najważniejszych elementów ochrony kraju. Według ukraińskiego Ministerstwa Obrony ponad 90 proc. ukraińskich zdolności do zwalczania pocisków balistycznych pochodzi z pomocy przekazywanej w ramach mechanizmu PURL.
Szef Palantira inwestuje w projekt Fedorowa
Pierwszym dużym inwestorem w nową firmę Fedorowa ma zostać Alex Karp, prezes amerykańskiego koncernu Palantir Technologies. Obaj spotkali się w siedzibie przedsiębiorstwa w Waszyngtonie.
Karp zapowiedział, że powstająca firma może mieć znaczenie nie tylko dla Ukrainy, ale także dla przyszłości światowego przemysłu obronnego. Jak podał Reuters, Fedorow i Karp współpracują od około pięciu lat.
Palantir dostarczał Ukrainie oprogramowanie wykorzystywane zarówno podczas działań wojennych, jak i w pracy administracji państwowej. Nie pojawiła się do tej pory informacja, jaką kwotę Karp zamierza przeznaczyć na nową firmę.
Oprócz przedsiębiorstwa zajmującego się technologiami obronnymi Fedorow planuje utworzenie funduszu inwestycyjnego oraz think tanku. Celem ma być przekształcenie ukraińskich doświadczeń z pola walki w rozwiązania, które będzie można rozwijać wspólnie z zachodnimi partnerami.
USA otrzymają dostęp do doświadczeń z frontu
Ukraina przedstawia współpracę z amerykańskimi firmami jako układ korzystny dla obu stron. Partnerzy mogą testować swoje rozwiązania w warunkach współczesnej wojny i wykorzystywać ukraińskie dane do trenowania modeli sztucznej inteligencji.
W marcu ukraiński rząd umożliwił zagranicznym partnerom trenowanie systemów AI na rzeczywistych danych z pola walki. Baza obejmuje miliony opisanych klatek pochodzących z dziesiątek tysięcy lotów bojowych. Dane mają pomagać w rozwijaniu autonomicznych dronów i systemów rozpoznawania celów.
W zamian Ukraina liczy na kapitał, możliwość zwiększenia produkcji uzbrojenia oraz kolejne dostawy środków obrony powietrznej.
Fedorow kierował ukraińskim Ministerstwem Obrony od stycznia do lipca 2026 roku. Po dymisji rozpoczął budowę własnych projektów związanych z technologiami wojskowymi i pozyskiwaniem zagranicznego finansowania.
Czytaj też:
Zełenski zaapelował do linii lotniczych. „Bezpieczne dni dobiegły końca” Czytaj też:
Pensje Ukraińców na Ukrainie. Statystycznie nie jest dobrze
