Prezydent Rosji Władimir Putin w piątek 16 października pojawił się w punkcie dowodzenia i wygłosił krótkie przemówienie. Ubrany w mundur wojskowy, mówił o konflikcie z Ukrainą.
Kreml pamięta walki w obwodzie kurskim. Putin zapowiada specjalną strefę
Dyktator oznajmił, że działania rosyjskiej armii są odpowiedzią na ukraińska operację militarną w obwodzie kurskim, do której doszło w latach 2024-2025. By uniknąć podobnych rajdów ze strony obcych oddziałów, zamierza stworzyć specjalną „strefę bezpieczeństwa”.
– Rosyjskie siły zbrojne otrzymały zadanie nie tylko wyparcia wroga z naszej ziemi, ale także utworzenia strefy bezpieczeństwa na przyległym terytorium. To zadanie jest pomyślnie realizowane – mówił polityk.
Putin ogłasza. Strefa bezpieczeństwa między Rosją i Ukrainą
Putin podkreślał, że celem Moskwy jest zapewnienie trwałego bezpieczeństwa regionom przygranicznym Rosji. Dał do zrozumienie, że nie zamierza dyskutować o tym bezpieczeństwie z sąsiednimi państwami. – Nie planujemy czynić z tego przedmiotu potencjalnych negocjacji pokojowych z Ukrainą – oznajmił.
Prezydencki rzecznik Dmitrij Pieskow doprecyzował, że zapowiadana „strefa bezpieczeństwa” ma rozciągać się na długości 600 kilometrów. Przyznał, że obecnie około 70 proc. tego obszaru znajduje się pod kontrolą rosyjskich wojsk.
Więcej szczegółów na temat nowej strefy nie ujawniono. Nie wiadomo m.in. jak głęboko ma ona wkraczać w obecne terytorium Ukrainy. Zabrakło również potwierdzenia w niezależnych źródłach, że Kreml rzeczywiście sprawuje jakąkolwiek kontrolę nad obszarem, który przedstawia jako swój.
Czytaj też:
Atak na lokomotywę przy polskiej granicy. Szef MON: sytuacja jest poważna Czytaj też:
Szef światowej Polonii wychwalał Trumpa. Przy pytaniach o Putina gubił wątek
