Orbán z międzynarodową posadą? Sikorski cytuje żonę, Miller mówi „tak”

Orbán z międzynarodową posadą? Sikorski cytuje żonę, Miller mówi „tak”

Dodano: 
Viktor Orban, były premier Węgier
Viktor Orban, były premier Węgier Źródło: Shutterstock / Alexandros Michailidis
Viktor Orbán może zostać wspólnym kandydatem USA, Rosji i Chin na szefa ONZ. Anne Applebaum nie kryje oburzenia, a Leszek Miller popiera ten pomysł.

Administracja Donalda Trumpa zachęca Viktora Orbána do ubiegania się o stanowisko sekretarza generalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych – podał „The Wall Street Journal”. Były premier Węgier miałby zostać wspólnym kandydatem Stanów Zjednoczonych, Rosji i Chin.

Doniesienia o takim scenariuszu mieli potwierdzić przedstawiciele trzech państw. Jeden z amerykańskich urzędników przyznał, że pomysł na pierwszy rzut oka „wydaje się szalony”. Zdaniem rozmówców gazety Orbán może jednak liczyć na osiem głosów w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, a w jego zasięgu znajduje się poparcie nawet dziesięciu z 15 członków tego organu. – Gdy Stany Zjednoczone, Rosja i Chiny chcą tego samego w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, zazwyczaj to dostają – ocenili urzędnicy cytowani przez amerykański dziennik.

Sikorski udostępnił słowa swojej żony

Na medialne doniesienia zareagowała Anne Applebaum. Amerykańsko-polska publicystka ostro oceniła możliwość objęcia przez Orbána najważniejszego stanowiska w ONZ. „Zniszczył swój kraj, może chcą, żeby zniszczył też ONZ?'' – napisała na platformie X.

Jej wpis przekazał dalej bez dodatkowego komentarza wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Szef polskiej dyplomacji wielokrotnie krytykował wcześniej Orbána, zarzucając mu między innymi prowadzenie polityki korzystnej dla Kremla oraz osłabianie europejskiej solidarności.

Zupełnie inaczej do potencjalnej kandydatury odniósł się Leszek Miller. Były premier podczas poniedziałkowej rozmowy w Radiu ZET został zapytany wprost, czy popiera objęcie przez Orbána funkcji sekretarza generalnego ONZ. – Tak – odpowiedział.

Dopytywany o powody wskazał na polityczne doświadczenie byłego szefa węgierskiego rządu. – Orbán to jest polityk o wielkim doświadczeniu. Nie przeszkadzał nikomu, jak był członkiem Europejskiej Partii Ludowej, czyli partii, którą kierował Donald Tusk – argumentował Miller.

Trzy mocarstwa mogą otworzyć Orbánowi drogę

Sekretarz generalny ONZ jest powoływany przez Zgromadzenie Ogólne na podstawie rekomendacji Rady Bezpieczeństwa. Kandydat musi uzyskać w niej co najmniej dziewięć głosów i uniknąć weta któregokolwiek z pięciu stałych członków: Stanów Zjednoczonych, Rosji, Chin, Francji i Wielkiej Brytanii.

Poparcie Waszyngtonu, Moskwy i Pekinu dawałoby zatem Orbánowi mocną pozycję, ale nie przesądzałoby jeszcze o wyborze. Według „WSJ” oficjalna decyzja w sprawie jego kandydatury może zostać ogłoszona po amerykańskich wyborach połówkowych zaplanowanych na 3 listopada.

Kadencja obecnego sekretarza generalnego António Guterresa kończy się 31 grudnia 2026 roku. Dotychczasowe nieformalne głosowania w Radzie Bezpieczeństwa nie wyłoniły kandydata akceptowanego przez wszystkie mocarstwa posiadające prawo weta.

Czytaj też:
Miller ma pomysł na zakończenie wojny o TK. „Wasze ambasady, nasze trybunały”
Czytaj też:
Sikorski wbija szpilę Nawrockiemu. „Ciekawe kto sufluje”

Źródło: WPROST.pl / The Wall Street Journal, Onet, Radio ZET