"Rosja nie lęka się nowej zimnej wojny"

"Rosja nie lęka się nowej zimnej wojny"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew oświadczył, że Moskwa w pełni wywiązała się z sześciopunktowego planu pokojowego dla Osetii Południowej, który on uzgodnił z prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym.

Miedwiediew oznajmił też, że uznanie przez Rosję niepodległości Osetii Płd. i Abchazji jest zgodne z prawem międzynarodowym.

"Rosja w pełni wywiązała się ze swoich zobowiązań, wynikających z sześciu zasad +porozumienia Sarkozy-Miedwiediew+. Nasze wojska zostały wycofane poza terytorium Gruzji, z wyjątkiem tzw. strefy bezpieczeństwa" - powiedział prezydent w wywiadzie dla rosyjskiej, państwowej anglojęzycznej stacji telewizyjnej Russia Today (RT).

Miedwiediew oznajmił też, że Rosja nie lęka się perspektywy nowej "zimnej wojny".

"Nie lękamy się niczego, w tym perspektywy +zimnej wojny+, której jednak nie chcemy. W tej sytuacji wszystko zależy od stanowiska naszych partnerów" - oznajmił gospodarz Kremla.

Według Miedwiediewa, jeśli partnerzy Rosji na świecie zechcą zachować dobre stosunki z Moskwą, to zrozumieją jej decyzję i sytuacja będzie spokojna. "Jeśli zaś wybiorą scenariusz konfrontacyjny, to nie ma wyjścia - żyliśmy już w różnych warunkach, pożyjemy i w takich" - oświadczył.

Prezydent powiedział, że uznanie przez Rosję niepodległości obu samozwańczych republik jest zgodne z prawem międzynarodowym. Miedwiediew przypomniał, że w wypadku Kosowa zachodni partnerzy Moskwy mówili, że jest to przypadek szczególny.

"Każdy przypadek uznania niepodległości jest szczególny. Szczególna była sytuacja w Kosowie, szczególna - w Osetii Płd. i szczególna - w Abchazji" - dodał.

"Nasza decyzja opiera się na Karcie Narodów Zjednoczonych, deklaracjach helsińskich i innych dokumentach" - zaznaczył Miedwiediew, który z wykształcenia jest prawnikiem.

Prezydent oznajmił również, że ma świadomość, iż cała ta sytuacja będzie wykorzystywana przez obu kandydatów w listopadowych wyborach prezydenckich w USA. "Najważniejsze jest, by nie potęgowało to napięcia na arenie międzynarodowej" - wskazał Miedwiediew.

Uzgodniony przez Miedwiediewa i Sarkozy'ego 12 sierpnia w Moskwie plan uregulowania konfliktów w Gruzji obejmuje sześć punktów. Są to: zobowiązanie do niestosowania siły; trwałe zakończenie wszystkich działań wojennych; zapewnienie swobodnego dostępu do pomocy humanitarnej; powrót sił zbrojnych Gruzji do stałych miejsc dyslokacji; wycofanie wojsk rosyjskich na linię sprzed rozpoczęcia działań bojowych; zapewnienie bezpieczeństwa Osetii Płd. i Abchazji.

Zdaniem Zachodu, w tym Francji, zostawiając część swoich wojsk w Gruzji właściwej, m.in. w rejonie portu Poti, Rosja pogwałciła plan Sarkozy'ego i Miedwiediewa.

Rosja ochroni Abchazję i Osetię Południową przed ewentualnym atakiem - powiedział we wtorek prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew w wywiadzie dla telewizji CNN.

"W myśl dekretu, który podpisałem, nasz kraj w naturalny sposób pomoże zapewnić bezpieczeństwo tym dwóm państwom i jeśli zostaną zaatakowane, zaoferujemy im odpowiednią pomoc" - oświadczył Miedwiediew.

Dodał, że Rosja nie planuje interwencji militarnej w innych konfliktach w byłych radzieckich republikach.

Stanowczo podkreślił natomiast, że "Rosja jest państwem, które na całej długości swych granic musi zabezpieczyć swoje interesy".

ab, pap, keb