FIFA stawia Polsce ultimatum

FIFA stawia Polsce ultimatum

Dodano:   /  Zmieniono: 
Photos.com 
Jeżeli do 6 października nie zostanie uchylona decyzja o wprowadzeniu kuratora do PZPN, mogą zostać odwołane mecze reprezentacji Polski z Czechami (11.10) i Słowacją (15.10) w eliminacjach mistrzostw świata - poinformował w piśmie do prezesa PZPN Michała Listkiewicza prezydent FIFA Joseph Blatter.

"Aby możliwe było rozegranie meczów kwalifikacyjnych na warunkach określonych przez Regulamin Mistrzostw Świata 2010 w RPA, uznawane międzynarodowo władze PZPN muszą zostać przywrócone w siedzibie federacji, z pełną kontrolą w tej siedzibie, z pełnią kompetencji statutowych i procesem decyzyjnym, a wyznaczenie +kuratora+ winno być odwołane najpóźniej do poniedziałku, 6 października do  godz. 12.00" - m.in. napisał Blatter w liście, który do siedziby PZPN dotarł po południu.

Zbigniew Koźmiński, który przez kuratora Roberta Zawłockiego został w  poniedziałek zwolniony z funkcji rzecznika prasowego, uważa, że ultimatum Blattera, to m.in. efekt środowego oświadczenia Zawłockiego.

"Już w pierwszym zdaniu pan kurator podważa kompetencje FIFA i UEFA do  stanowienia prawa sportowego, podważa regulamin MŚ-2010. To człowiek nieprzygotowany do tego typu zadań. Człowiek, którego konstrukcja psychiczna i  nienawiść do ludzi polskiej piłki nie pozwala mu na obiektywne działanie. W  przypływie jakiegoś ambicjonalnego uniesienia popełnił pismo, które zaskutkowało prawdopodobnie obecnym stanowiskiem FIFA" - mówił Koźmiński na zorganizowanej naprędce konferencji prasowej.

W wydanym rano komunikacie Zawłocki napisał m.in., że "niektórzy członkowie zarządu PZPN posługują się FIFĄ i UEFĄ dla utrzymania własnych stanowisk, co  świadczy o ich nieodpowiedzialności i przedkładaniu interesów osobistych nad dobro polskiego futbolu". Podkreślił też, że wydawane przez niego decyzje są ważne i wymagają wykonania.

Wiceprezes PZPN Jerzy Engel, pod nieobecność przebywającego za granicą szefa Związku Michała Listkiewicza, przesłał list Blattera do premiera Donalda Tuska i  ministra sportu Mirosława Drzwieckiego. Uważa, że sytuacja jest bardzo niebezpieczna dla polskiej piłki i wymaga natychmiastowego działania.

"FIFA i UEFA to najwyższa władza piłkarska w Europie i na świecie. FIFA i  UEFA mają nieograniczone kompetencje jeśli chodzi o trzymanie dyscypliny swoich członków. Reakcja mogła być jednoznaczna. To nie pierwszy raz, gdy polski futbol znalazł się w takiej sytuacji. FIFA zajmuje się nami po raz trzeci i mam nadzieję, że nie sprawdzi się powiedzenie +do trzech razy sztuka+. Poprzednio się udało. Tym razem sytuacja jest naprawdę krytyczna. Do 12 w poniedziałek mamy czas aby zrozumieć, że PZPN podlega tylko przepisom FIFA i UEFA" - powiedział Engel.

"Jesteśmy przekonani, że w ciągu dwóch najbliższych dni spotkamy się z  ministrem sportu, żeby nasze problemy załatwić sami, bez ingerencji z zewnątrz. Mówimy tym samym językiem, chodzi nam o dobro piłkarstwa i nie jest to związane z żadną partią polityczną" - dodał były selekcjoner.

W poniedziałek Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu na wniosek ministra Drzewieckiego ustanowił kuratora PZPN. Został nim Robert Zawłocki, były wiceprzewodniczący Wydziału Dyscypliny PZPN, który tego samego dnia zawiesił Zarząd związku. Decyzji tej nie uznały UEFA i FIFA.

Gdyby mecze z Czechami i Słowacją nie odbyły się z winy Polski, to według regulaminu mistrzostw świata, FIFA zweryfikuje je jako walkowery (3:0).

ND, PAP