Wizyta papieża w mediach na Wschodzie

Wizyta papieża w mediach na Wschodzie

Dodano:   /  Zmieniono: 
W entuzjastycznym tonie komentuje czwartkowa prasa lwowska wizytę Ojca Świętego Jana Pawła II na Ukrainie. Podobnie ocenia ją również prasa rosyjska.
Ukraińskie media podkreślają, że z o wiele większą "pompą" zorganizowana była - zarówno pod względem organizacyjnym, jak i religijnym - lwowska część papieskiej pielgrzymki.

"W odróżnieniu od Kijowa, gdzie papież przejeżdżał niemal pustymi ulicami, mieszkańcy miasta (Lwowa) i liczni pielgrzymi (....) przez trzy dni tłumnie zapełniali ulice na trasie przejazdu Ojca Świętego" - pisze lwowski "Ekspres". "Ludzie szli i jechali z najróżniejszych miejsc Galicji, a także z najbardziej oddalonych obwodów Ukrainy (...). Do Lwowa ciągnęły całe kolumny po 40-50 autobusów, eskortowanych przez milicję" - dodaje komentator dziennika.

Według dziennika "Postup", środowa liturgia w obrządku bizantyjskim, na którą przyszło - według różnych danych - od miliona do półtora miliona osób, była nadzwyczajną uroczystością, jakiej nie pamięta miasto.

Życzliwe komentarze ukazały się również w prasie rosyjskiej.

Papież Jan Paweł II swoimi homiliami w Kijowie i Lwowie potrafił trafić do ludzi, a jednocześnie przyczynił się do podniesienia prestiżu międzynarodowego Ukrainy i jej władz - pisze rosyjska prasa.

"Serca wielu mieszkańców państwa (ukraińskiego) zostały zawojowane przez dziwnego staruszka, z którego zewnętrznej słabości tak łatwo się z boku śmiać, ale którego jasność myśli i wola nie może nie porażać" - komentuje "Niezawisimaja Gazieta".

"Było to jedno z najbardziej masowych wydarzeń w Europie Wschodniej, porównywalne jedynie z wizytą Jana Pawła II w 1979 roku w Polsce" - zwraca uwagę - podobnie jak wiekszość rosyjskiej prasy - dziennik "Izwiestia".

"Niezawisimaja Gazieta", najobszerniej komentująca pobyt Jana Pawła II na Ukrainie, zwraca uwagę, że hierarchii prawosławnej nie udało się przyćmić i zminimalizować znaczenia pielgrzymki. "Papież przełamał sytuację sprzed wizyty, kiedy to prawie wszystkie światowe agencje informacyjne zwracały uwagę głównie na protesty patriarchy (moskiewskiego) Aleksija i metropolity (kijowskiego) Władymyra (z Moskiewskiego Patriarchatu - PAP). Papież umiał przenieść tematykę stosunków z prawosławiem poza główne ramy wizyty" - czytamy w gazecie.

em, pap