Brown przeprasza za finansowe ekscesy posłów

Brown przeprasza za finansowe ekscesy posłów

Dodano:   /  Zmieniono: 
Premier Gordon Brown w imieniu posłów Izby Gmin publicznie przeprosił za nadużywanie przez nich parlamentarnego systemu refundacji wydatków i zwrotu kosztów z tytułu zakwaterowania poza okręgiem wyborczym.

Sprawa ta zaszkodziła wizerunkowi parlamentu, a także rządu, ponieważ przykłady nadużyć prasa wytknęła również członkom gabinetu.

Wypowiadając się na dorocznej konferencji organizacji pielęgniarek (Royal College of Nursing) w Harrogate, Brown podkreślił, że wszędzie tam, gdzie stwierdzono nieprawidłowości, należy je bezzwłocznie naprawić.

Wcześniej za nadużycia przeprosił też lider konserwatystów David Cameron.

Skandal spotęgowały nieskuteczne próby zatuszowania go i połowiczne próby reformy systemu refundacji.

Zmuszeni do ujawnienia wydatków posłowie usiłowali zapobiec publikacji swych prywatnych adresów, motywując to względami bezpieczeństwa.

W ten sposób nie byłoby wiadomo, że przysługujący im dodatek mieszkaniowy (ACA - Additional Cost Allowance) na tzw. drugi dom, jeśli ich okręg wyborczy jest poza Londynem, pobierają na wciąż nowe kwatery, które zbywają po wyższej cenie po wyremontowaniu na koszt podatnika. W niektórych przypadkach przeprowadzka posła mogła być motywowana chęcią uzyskania ACA i tym samym zwiększenia rynkowej wartości domu lub mieszkania.

Jako tzw. drugi dom deklarowano też dom rodzinny w okręgu wyborczym, pobierając na niego dodatek, co formalnie jest dopuszczalne.

W ramach dodatku mieszkaniowego deputowani Izby Gmin mogą ubiegać się m.in. o  zwrot odsetek od kredytu hipotecznego, lokalnego podatku samorządowego, pokrycie rachunków, wyposażenie wnętrz itd. - do sumy ponad 23 tys. funtów rocznie.

Oprócz tego dodatku posłowie Izby Gmin otrzymują też zwrot innych wydatków i  ryczałt na prowadzenie biura, w których, w odróżnieniu od praktyk obowiązujących w innych państwach, mogą zatrudniać członków rodziny. Ich system emerytalny uchodzi za najbardziej szczodry w państwie.

23 kwietnia premier Brown zaproponował zmianę obecnego systemu refundacji przez wprowadzenie dniówki za dzień, który poseł spędza w parlamencie. Pomysł ten odrzucili liderzy partii opozycyjnych, z którymi nie był on skonsultowany, a  ogłoszenie go przez Browna na portalu YouTube uznano za klęskę z punktu widzenia PR.

W społecznym odczuciu posłowie powiększają swe zarobki, występując o zwrot wydatków, co jest sprzeczne z duchem przepisów dopuszczających ich zwrot tylko, jeśli mają związek z pełnieniem obowiązków poselskich i są niezbędne.

Nadużycia przybierają niekiedy komiczną postać, gdy posłowie przedstawiają na  przykład rachunki za puszkowane mięso dla psa, czyszczenie basenu, wymianę żarówek czy wtyczkę do wanny.

Na opinii publicznej złe wrażenie zrobiło ujawnienie, że szefowa MSW Jacqui Smith przedstawiła, jak twierdzi omyłkowo, rachunek za dwa filmy pornograficzne obejrzane przez męża na prywatnym kanale telewizji podczas jej nieobecności. Podobne wrażenie wywołały rewelacje, że minister sprawiedliwości Jack Straw przedstawił zawyżone roszczenie o zwrot lokalnego podatku samorządowego, tłumacząc się, iż nie jest finansistą.

Podstawowy zarobek posła Izby Gmin wynosi 63.291 funtów rocznie (71.113 euro), podczas gdy w Republice Irlandii jest to o 40 proc. więcej. Utrzymanie 649 posłów Izby Gmin (pensje, biura, wydatki, fundusz emerytalny itd.) w  ubiegłym roku obrachunkowym kosztowało brytyjskiego podatnika 93 mln funtów.

4 czerwca w Wielkiej Brytanii odbywają się wybory do Parlamentu Europejskiego i lokalne, na których wynik ostatnie skandale mogą mieć - jak sądzą komentatorzy - wymierny wpływ.

ND, PAP