Senator Jesse Helms z Północnej Karoliny, filar amerykańskiego konserwatyzmu, postanowił, że po 2002 r. zakończy swoją polityczną karierę.
Jesse Helms nie będzie ubiegał się o ponowny wybór do Senatu.
"Gdybym startował w 2002 roku, wówczas dotrwałbym do 88 roku życia (w polityce) próbując dokończyć swoją szóstą kadencję. Moja rodzina i ja zdecydowaliśmy, że nie powinienem tego robić" - oświadczył Helms przed kamerami telewizji w swoim rodzinnym stanie.
Helms karierę związał z walką przeciwko komunizmowi. Protestował przeciw łamaniu praw człowieka Polsce, ZSRR, Czechosłowacji, NRD, Rumunii, Bułgarii, na Wegrzech i Kubie, w Jugosławii, Albanii, Chinach, Wietnamie...
Helms, reagując ostro na wszelkie przejawy komunistycznego terroru na świecie (niestety - tylko terroru komunistycznego) zyskał sobie przydomek "Senator No" (Senator Nie). Ale - przede wszystkim - uznanie setek milionów ofiar komunistycznego ucisku. Dzięki, Jesse!
les, pap
"Gdybym startował w 2002 roku, wówczas dotrwałbym do 88 roku życia (w polityce) próbując dokończyć swoją szóstą kadencję. Moja rodzina i ja zdecydowaliśmy, że nie powinienem tego robić" - oświadczył Helms przed kamerami telewizji w swoim rodzinnym stanie.
Helms karierę związał z walką przeciwko komunizmowi. Protestował przeciw łamaniu praw człowieka Polsce, ZSRR, Czechosłowacji, NRD, Rumunii, Bułgarii, na Wegrzech i Kubie, w Jugosławii, Albanii, Chinach, Wietnamie...
Helms, reagując ostro na wszelkie przejawy komunistycznego terroru na świecie (niestety - tylko terroru komunistycznego) zyskał sobie przydomek "Senator No" (Senator Nie). Ale - przede wszystkim - uznanie setek milionów ofiar komunistycznego ucisku. Dzięki, Jesse!
les, pap