"Potrzeba czasu na kompromis ws. mojej nominacji do rady fundacji"

"Potrzeba czasu na kompromis ws. mojej nominacji do rady fundacji"

Przewodnicząca Związku Wypędzonych (BdV) Erika Steinbach opowiedziała się za odłożeniem decyzji prezydium Związku dotyczącej nominowania jej do rady fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie". W opublikowanej we wtorek rozmowie z internetowym wydaniem tygodnika "Der Spiegel" wyjaśniła, że rząd federalny powinien mieć czas na znalezienie kompromisu w spornej sprawie.
We wtorek we Frankfurcie nad Menem zbiera się prezydium BdV, które chce zaproponować kandydaturę Steinbach do rady fundacji, mającej utworzyć w Berlinie ośrodek muzealno-dokumentacyjny poświęcony wysiedleniom Niemców. Przeciwny tej nominacji jest szef MSZ, liberał Guido Westerwelle, który nie chce obciążać stosunków z krytyczną wobec Steinbach Polską. Spór wokół nominacji może być jednym z tematów dwudniowego posiedzenia rządu na zamku Meseberg pod Berlinem, we wtorek i środę.

"Są poważne siły w prezydium BdV, które już teraz chcą przedstawić decyzję rządowi federalnemu. Ale z drugiej strony uważam za rozsądne, by rząd miał na swym pierwszym zamkniętym posiedzeniu w Mesebergu czas na omówienie stanowisk" - powiedziała Steinbach portalowi Spiegel Online.

Rozwiązanie musi być zgodne z prawami człowieka

Zapowiedziała, że w czasie posiedzenia prezydium Związku opowie się za tym drugim wariantem. Jak dodała, gabinet powinien otrzymać możliwość znalezienia rozwiązania "zgodnego z prawami człowieka oraz odpowiadającego wielu postulatom wolnościowym, zawartym w umowie koalicyjnej". Związkowi Wypędzonych przysługują trzy miejsca w 13-osobowej radzie fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie". W lutym tego roku na jedno z miejsc wyznaczono Steinbach. Jednak po protestach Polski i współrządzącej wówczas Niemcami SPD BdV wycofało tę nominację. Miejsce Steinbach pozostało nieobsadzone.

PAP, dar

Czytaj także

 0

Czytaj także