Amerykanie świętują 75. rocznicę urodzin Elvisa Presleya

Amerykanie świętują 75. rocznicę urodzin Elvisa Presleya

Gdyby Elvis Presley żył, skończyłby w piątek 75 lat. W czasie nadchodzącego weekendu Amerykanie obchodzą rocznicę urodzin króla rocka, który zmarł nagle w wieku 42 lat w 1977 r. Około 3000 osób wykupiło bilety na uroczystości rocznicowe w muzeum Presleya Graceland w Memphis w stanie Tennessee. Wystawy poświęcone Elvisowi otwarte będą w tym roku w Newseum i w Institution w Waszyngtonie.
Obchody urodzin Presleya obejmują m.in. specjalne widowiska w Las Vegas, rejsy transatlantykami i międzynarodowe tournee z udziałem byłych członków jego zespołu. W piątek wieczorem (czasu lokalnego) w Nowym Jorku zbiorą się "impersonators" - fani króla wcielający się w jego postać. Będą wykonywać jego utwory i rozdawać darmowe sandwicze bananowe - ulubiony przysmak Presleya.

W wywiadzie dla telewizji MSNBC w piątek była żona króla rocka Priscilla Presley powiedziała, że gdyby jej mąż żył, śpiewałby nadal, a być może również wygłaszałby kazania w kościołach. "Elvis bardzo lubił uczyć i kochał Biblię" - powiedziała.

Presley poznał Priscillę w 1959 r., gdy miała 14 lata. Pobrali się w 1967 r. i sześć lat później rozwiedli. Z ich małżeństwa urodziła się córka Lisa, późniejsza żona Michaela Jacksona. Mimo rozwodu Elvis i Priscilla pozostali w przyjaznych stosunkach. Jego była żona jako spadkobierczyni zarządza jego majątkiem.

Ponad 32 lata po przedwczesnej śmierci Presleya jego przeboje cieszą się wciąż ogromną popularnością. Tantiemy z ich odtwarzania wraz z dochodami z wykorzystania jego nazwiska i wizerunku na tysiącach produktów przyniosły w samym tylko minionym roku 55 milionów dolarów.

Jak obliczono, 188 firm posiada obecnie licencję na wyrób towarów związanych tematycznie z Elvisem, od pasów z ozdobami i bieliznę po sprzęt do golfa i gitary z reprodukcją jego odcisków palców. Presley jest ikoną kultury XX wieku i w zgodnej opinii jednym z największych twórców muzyki popularnej.

PAP, dar

Czytaj także

 0