Brazylia odmówiła USA wsparcia w sprawie Iranu

Brazylia odmówiła USA wsparcia w sprawie Iranu

Amerykańska sekretarz stanu Hillary Clinton nie zdołała uzyskać wsparcia Brazylii w sprawie nałożenia dodatkowych sankcji na Iran. Clinton dodała też, że Teheran nie zacznie tłumaczyć się z prowadzonego programu nuklearnego dopóki ONZ nie podejmie nowych i konkretnych kroków wobec Iranu.
Brazylia podchodziła sceptycznie do nakładania sankcji na Iran jeszcze przed środową wizytą Clinton w tym kraju. - Nie jest mądrym wpychanie Iranu do narożnika, a mądrym jest nawiązanie negocjacji - mówił prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva
 
Clinton odwiedziła Brazylię wspierając amerykańskich dyplomatów, którzy próbują przekonać Radę Bezpieczeństwa ONZ, że nadszedł już najwyższy czas na podjęcie nowych kroków w sprawie Iranu, który zlekceważył nakaz zaprzestania produkcji wzbogaconego uranu. Clinton skomentowała: - Myślę, że dopiero po ustaleniu sankcji przez Radę Bezpieczeństwa Iran zacznie negocjować w dobrej wierze. To jest moje przekonanie, to jest przekonanie naszej administracji, jak tylko międzynarodowa społeczność przemówi zgodnym głosem o rozwiązaniach, wówczas Irańczycy dołączą i rozpoczną negocjacje.
 
Nie jest tajemnicą, że najistotniejsza jest pozycja Rosji i Chin, które mają prawo zawetować jakąkolwiek propozycję ONZ, ale USA miały nadzieję zjednać sobie przychylność innych członków Rady Bezpieczeństwa, takich jak Brazylia, czy Turcja. Jednak brazylijski prezydent Lula utrzymuje bliskie relacje z Teheranem i nawołuje do ostrożności. Lula przestrzega USA, Wielką Brytanię, Francję i Niemcy, żeby nie nakładać pochopnie dodatkowych sankcji na Iran. Teheran bowiem kontynuuje zaprzeczanie prowadzeniu badań nad bronią nuklearną i zarzeka się, że prowadzony program ma charakter pokojowy.
 
Reuters, KK

Czytaj także

 0