Rosja i Gruzja ku Europie
Swoje podejście prezydent nazwał "konstruktywnym unilateralizmem", wzywając UE do wyraźnego sprzeciwu wobec polityki Rosji i potępienia jej "nielegalnej okupacji suwerennego terytorium" Gruzji. Dzięki temu - jego zdaniem - możliwe będzie osłabienie napięcia i wznowienie gruzińsko-rosyjskich negocjacji trwających od konfliktu zbrojnego w sierpniu 2008 r., który zakończył się jednostronnym ogłoszeniem niepodległości przez prorosyjskie władze Abchazji i Osetii Południowej.
- Nasz konstruktywny unilateralizm nie będzie skuteczny, jeśli nasi przyjaciele z Europy nie będą mówić prawdy. Cały nasz region i nasze państwo zależą od Was - apelował Saakaszwili. - Wspólnota międzynarodowa musi wyjaśnić Rosji, że dzisiejsza sytuacja jest niewłaściwa i nie do utrzymania - powiedział. Potwierdzając europejskie aspiracje Gruzji, Saakaszwili powiedział, że "chcemy, by Rosja wraz z nami podążała ku Europie".
Buzek: to człowiek rozważny
Eurodeputowani nagrodzili jego wystąpienie owacją na stojąco. Przewodniczący PE Jerzy Buzek dziękował gruzińskiemu prezydentowi. - Od zawsze znamy pana jako dzielnego człowieka. Teraz możemy także powiedzieć, że jest pan człowiekiem rozważnym. Odwaga i rozwaga zawsze powinny iść w parze - powiedział Buzek.
Zdaniem przewodniczącego PE, Unia Europejska powinna odpowiedzieć na propozycję Saakaszwilego. Buzek mówił o Gruzji jako kraju, który jest udanym przykładem transformacji ku demokracji i gospodarce rynkowej, choć wskazał, że zastrzeżenia budzą brak pełnej wolności mediów i traktowanie opozycji.
Inny Saakaszwili
Poseł Krzystof Lisek (PO), który jest stałym sprawozdawcą PE ds. współpracy UE-Gruzja, chwalił wystąpienie Saakaszwilego. - Doprowadzenie do pokoju i porozumienia między Gruzją a Rosją byłoby największym sukcesem europejskiej polityki zagranicznej - powiedział Lisek po przemówieniu. Jego zdaniem, UE powinna podwoić zaangażowanie w toczące się bez większych sukcesów w Genewie rozmowy gruzińsko-rosyjskie i stać się głównym mediatorem w konflikcie. - Zobaczyliśmy innego Micheila Saakaszwilego. Nie antyrosyjskiego wojownika, ale racjonalnego, nowoczesnego europejskiego polityka, który za najważniejsze wartości uznaje dialog i dążenie do kompromisu. Deklaracja nieużywania siły w relacjach z Rosją i pełnej, bezwarunkowej gotowości do rozmów może być przełomowym krokiem na drodze do pokoju na Kaukazie - ocenił europoseł.
Dodał, że teraz nadszedł czas na szybki ruch Rosji. - Od przywódców rosyjskich oczekuję podobnej deklaracji otwartości i poszukiwania pokojowego rozwiązania konfliktu. Testem dla Rosji będzie pełna realizacja porozumienia z 2008 r. i umożliwienie misji obserwacyjnej Unii Europejskiej (EUMM) dostępu do całego terytorium Gruzji, w tym kontrolowanych przez wojska rosyjskie regionów Osetii Południowej i Abchazji - powiedział.
zew, PAP
