Syria: czołgi przeciw cywilom. 18 osób nie żyje

Syria: czołgi przeciw cywilom. 18 osób nie żyje

Dodano:   /  Zmieniono: 
Fot. FORUM 
Co najmniej 5 osób zginęło po ataku armii przeprowadzonym w mieście Hims na zachodzie Syrii - poinformował jeden z uczestników antyprezydenckiego ruchu oporu. Zabici to ofiary ostrzelania przez czołgi jednej z dzielnic Hims. Z kolei w wyniku ostrzelania przez czołgi kilku domów w miejscowości al-Hara pod Darą na południu Syrii zginęło 13 osób - podał działacz na rzecz praw człowieka Ammar Kurabi. Według niego podczas ostrzału zginęło m.in. ośmioletnie dziecko wraz z opiekunką.
Przebywający w Hims działacz na rzecz praw człowieka Nadżati Tajara, na którego powołuje się agencja Reutera, sprecyzował, że ciała co najmniej pięciu osób przywieziono do szpitala po tym, gdy czołgi ostrzelały dzielnicę Bab Amro. Tymczasem według oficjalnej agencji syryjskiej, jeden żołnierz zginął wskutek ataku "uzbrojonych gangów terrorystycznych".

Wcześniej inna uczestniczka ruchu oporu, Suhair al-Atassi, poinformowała, że mimo znacznej obecności sił bezpieczeństwa w Hims odbyła się kolejna demonstracja. W niedzielę do kilku dzielnic wjechały czołgi. Zginęło trzech cywilów.

Czołgi ostrzelały też miejscowość niedaleko Dary - miasta, w którym w połowie marca zaczęła się syryjska rewolta. Z rejonu Dary wiadomości przedostają się z trudem - ze względu na brak łączności telefonicznej z tym obszarem. Władze odcięły połączenia i dostawy elektryczności, usiłując izolować zrewoltowane rejony.

Sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun wezwał Syrię do wpuszczenia do Dary międzynarodowej ekipy pomocowej, aby oceniła sytuację. Przyznał, że jest rozczarowany, ponieważ ekipa ta "nie uzyskała jeszcze dostępu". Dodał, że prezydent Baszar el-Asad zapewniał go, że zespół zostanie wpuszczony do miasta.

Początkowo prezydent Baszar el-Asad reagował na protesty, obiecując przeprowadzenie reform. Wkrótce wysłał jednak armię do tłumienia demonstracji, najpierw w Darze, a później także w innych miastach.

PAP, arb