Terroryzm a sprawa czeczeńska

Terroryzm a sprawa czeczeńska

Dodano:   /  Zmieniono: 
Konflikt w Czeczenii nie całkiem przystaje do międzynarodowej wojny z terroryzmem, uważa przewodniczący rosyjskiej organizacji humanitarnej Memoriał Oleg Orłow.
Szef Memoriału, który niedawno wrócił z Czeczenii, powiedział, że siły rosyjskie kontynuują przeszukania, zatrzymania i w niektórych przypadkach także egzekucje ludności cywilnej podczas operacji "oczyszczania" czeczeńskich miast i wsi. Według przedstawicieli władz rosyjskich, operacje te są konieczne, by wykorzenić separatystów czeczeńskich.

Podczas jednej szczególnie brutalnej operacji oczyszczania wioski Ałchan-kala w kwietniu zabito co najmniej trzech cywilów, a czterej zniknęli. Bliscy zaginionych próbowali uzyskać od rosyjskich wojskowych informacje na ich temat, ale bezskutecznie. Później znaleziono szczątki jednego z zaginionych wraz z innymi nie zidentyfikowanymi szczątkami w  ruinach budynku, który został wysadzony w powietrze.

Podczas swej tegorocznej wizyty w USA Orłow spotykając z przedstawicielami Departamentu Stanu i innymi amerykańskimi osobistościami próbował ich przekonać, że konflikt w Czeczenii nie całkiem przystaje do międzynarodowej wojny z terroryzmem, że "zakrojone na szeroką skale represje" rosyjskich wojskowych wpychają ludność cywilną w ramiona czeczeńskich rebeliantów.

"Próbowałem wytłumaczyć im, że trzeba walczyć z terroryzmem, jednak to co dzieje się w Czeczenii tak naprawdę raczej sprzyja terroryzmowi niż jest walką z nim" - uważa Orłow.

Jego zdaniem Stany Zjednoczone, które przymykają oko na naruszanie praw człowieka w Czeczenii, powinny wywrzeć presję na Rosję, by zaprzestała ich łamania.

"Nie tylko prezydent USA, ale także przywódcy wszystkich krajów, które uważają się za demokratyczne, powinni ostro zapytać prezydenta Rosji o to straszne łamanie praw człowieka, które ma miejsce" w Czeczenii - powiedział Orłow.

Sprawa ta powinna stać się - wg Orłowa - przedmiotem szczytu USA- Rosja, który odbędzie się w przyszłym tygodniu w Moskwie.

em, pap