Rzecznik się pomylił, Ghandi jeszcze nie była operowana

Rzecznik się pomylił, Ghandi jeszcze nie była operowana

Dodano:   /  Zmieniono: 
Sonia Ghandi (fot. Departament Stanu USA) 
Najpotężniejsza indyjska polityk, Sonia Gandhi, dopiero podda się operacji - poinformował rzecznik rządzącego Indyjskiego Kongresu Narodowego (INC-I). Wcześniej rzecznik pomylił się, mówiąc, że Gandhi operację już przeszła.
Sonia Gandhi stoi na czele INC-I, a jej syna Rahula uważa się za  przyszłego premiera kraju. - Oświadczenie, które złożyłem wcześniej, było błędne. Muszę je  poprawić. Do operacji jeszcze nie doszło. Dopiero będzie - powiedział rzecznik INC-I, Janardan Dwivedi.

Na co cierpi Sonia Gandhi nie podano. Do operacji dojdzie według mediów najprawdopodobniej w Stanach Zjednoczonych, a rekonwalescencja potrwa dwa-trzy tygodnie. 31 lipca agencja indyjska PTI informowała, powołując się na źródła polityczne, że Sonia Gandhi choruje i ma "gorączkę pochodzenia wirusowego" i dlatego nie może uczestniczyć w wewnętrznym spotkaniu kierownictwa INC-I.

Nieobecność w życiu politycznym 64-letniej Gandhi, stojącej na czele najpotężniejszej dynastii indyjskich polityków, może jeszcze bardziej osłabić koalicję rządzącą, która już postrzegana jest jako pozbawiona steru pośród zalewu skandali korupcyjnych i gniewu opinii publicznej oburzonej wysoką inflacją - pisze agencja Reuters. Wyłączenie się Sonii Gandhi z polityki na czas rekonwalescencji może również przyspieszyć - zdaniem analityków politycznych - umocnienie się pozycji jej syna Rahula, który jest obecnie jednym z czwórki wyznaczonej do kierowania partią na czas nieobecności liderki.

 

Włoszka z pochodzenia, Sonia Gandhi jest wiodąca postacią w rodzinie, która rządzi przez większość okresu od uzyskania przez Indie niepodległości w 1947 roku. Jej lewicowe sympatie wywarły silny wpływ na  rząd, oficjalnie kierowany przez Manmohana Singha; to Gandhi przeforsowała posunięcia takie jak subsydiowanie żywności i  zagwarantowanie pracy wieśniakom. To ona nominowała Singha na stanowisko premiera w 2004 roku i  powszechnie uważa się, że jest od niego potężniejsza i zakulisowo rządzi Indiami ze swego bungalowu w Delhi.

Jej syn Rahul staje się coraz bardziej widoczny na indyjskiej scenie politycznej, trafiając na nagłówki gazet jako obrońca rolników protestujących przed wywłaszczeniami na rzecz przemysłu lub  infrastruktury, zaskarbiając sobie popularność dzięki wizytom w małych osadach i nocowaniem w odwiedzanych wioskach. - Jest to dość niezwykłe. I wygląda na ruch przygotowujący Rahula Gandhiego na jego ostateczną koronację - ocenia analityk polityczny Amulya Ganguli.

Sonia, wdowa po byłym premierze Rajivie Gandhim, kontynuuje tradycje polityczne rodziny Nehru i Gandhi. Rajiva, syna Indiry Gandhi, poznała na studiach w Cambridge; pobrali się w 1968 roku. Obywatelstwo indyjskie otrzymała w 1983 roku. Po śmierci męża w zamachu w 1991 roku uchodziła za faworytkę do przejęcia po nim funkcji lidera INC-I. Dopiero w 1998 roku została wybrana na przewodniczącą tej partii. Rok później dostała się do Lok Sabhy, niższej izby parlamentu. Poprowadziła partię do  zwycięskich wyborów parlamentarnych w maju 2004 roku.

zew, PAP