Chińska policja wtargnęła w czwartek do południowokoreańskiego konsulatu w Pekinie, by schwytać azylantów z Korei Północnej.
Na terenie konsulatu doszło do potyczek chińskiej policji z południowokoreańskimi dyplomatami, w wyniku których przynajmniej jeden z nich został ranny.
W związku z tym incydentem, Korea Południowa wezwała w piątek chińskiego ambasadora, aby zgłosić mu oficjalny protest.
Swoje zaniepokojenie wyraziły także Stany Zjednoczone, które oświadczyły, że incydent ten pod każdym względem przypomina przebieg wydarzeń w japońskim konsulacie w chińskim mieście Shenyang w zeszłym miesiącu.
em, pap
W związku z tym incydentem, Korea Południowa wezwała w piątek chińskiego ambasadora, aby zgłosić mu oficjalny protest.
Swoje zaniepokojenie wyraziły także Stany Zjednoczone, które oświadczyły, że incydent ten pod każdym względem przypomina przebieg wydarzeń w japońskim konsulacie w chińskim mieście Shenyang w zeszłym miesiącu.
em, pap