Zapytana, czy nie obawia się zaostrzenia destabilizacji w Iraku, a nawet wybuchu tam wojny domowej po wycofaniu wojsk USA, szefowa dyplomacji przypomniała, że wycofanie wynikało z umowy zawartej z rządem Iraku jeszcze przez administrację prezydenta George'a Busha. - Powinno się poruszyć ten problem w rozmowach, kiedy prezydent Bush zgodził się na porozumienie o wycofaniu wszystkich wojsk do końca tego roku - powiedziała.
Clinton podkreśliła, że USA będą nadal utrzymywały ścisłe więzi wojskowe z Irakiem. - Będziemy mieli teraz współpracę w zakresie utrzymywania bezpieczeństwa z Irakiem, obejmującą szkolenie i wsparcie jego sił zbrojnych, czyli podobne związki, jakie mamy z innymi krajami na świecie, np. z Jordanią czy Kolumbią - powiedziała.
pap, ps
