Zlikwidowano „amerykańską” szkołę w Warszawie. Właściciel jest ścigany przez Interpol

Zlikwidowano „amerykańską” szkołę w Warszawie. Właściciel jest ścigany przez Interpol

Dodano: 
American Elite School
American Elite School Źródło: Google Maps
Jedna z warszawskich podstawówek kończy działalność w środku roku szkolnego. Jej właściciel ścigany jest czerwoną notą Interpolu.

Pod koniec ubiegłego tygodnia warszawska American Elite School zakończyła swoją działalność. Rodzice uczniów otrzymali w tej sprawie powiadomienie od właściciela placówki, Ilyi Wołocha vel Słakatowicza.

Warszawa. „Amerykańska” szkoła do likwidacji, prowadził ją oszust

„Niestety, pomimo naszych starań i podjętych kroków, Biuro Edukacji do tej pory nie wpisało szkoły do oficjalnego rejestru placówek oświatowych. W tej sytuacji nie możemy dłużej czekać w nieskończoność ani kontynuować finansowania szkoły z własnych środków, ponieważ nasze zasoby finansowe, niestety, zostały wyczerpane” – pisał biznesmen.

– Od jakiegoś czasu szkoła była zamknięta. Wszyscy czekaliśmy na to, co się wydarzy. Czesne opłacaliśmy za rok z góry. Nasz syn uczy się w ósmej klasie, nie wiemy, co dalej. We wrześniu chciał iść do polskiego liceum – mówiła w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” mama jednego z dzieci, które uczęszczało do AES na Służewcu.

Jak informuje „GW”, Ilya Wołoch vel Słakatowicz pochodzi z Białorusi. W swojej ojczyźnie za oszukanie 430 osób na około 24 mln złotych skazany został na 10 lat więzienia. Ścigany jest czerwoną notą Interpolu. Uciekł jednak do Polski, gdzie uzyskał obywatelstwo i przyjął nazwisko Słakatowicz. Polski Sąd Najwyższy zabrania wydawania osób ściganych przez białoruskie służby, dlatego czuje się tutaj bezpieczny. W naszym kraju nie zmienił jednak swoich metod „zarabiania”.

Co najmniej ośmiu osobom Wołoch nie wypłacił należnych pensji za pracę w restauracji na Wilanowie. Swoją byłą pracownicę zastraszał w SMS-ach. Również z American Elite School, czyli w rzeczywistości Niepubliczną Szkołą Podstawową nr 99 przy Alei Wyścigowej, od początku były problemy. Placówkę wykreślono z ewidencji szkół już w sierpniu ubiegłego roku. Kuratorium Oświaty przeprowadziło liczne kontrole, wzywając na darmo do poprawy.

Z kontroli wynikało, że w szkole niemal nikt nie mówił po polsku. Dotyczyło to zarówno nauczycieli, jak i uczniów. Nie realizowano też polskiej podstawy programowej, korzystano wyłącznie z brytyjskich podręczników. Nie prowadzono dokumentacji przebiegu nauczania, a nauczyciele nie mieli wymaganych w naszym kraju kwalifikacji.

American Elite School zamknięta. Co dalej z uczniami?

Kiedy 1 września szkoła oficjalnie przestała istnieć, Wołoch nie poinformował o tym rodziców. Placówka nadal funkcjonowała, a rodzicom wysyłała uspokajające komunikaty o pomyłce. Jednocześnie decyzję o wykreśleniu szkoły z ewidencji zaskarżono do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zaznaczmy, że czesne na rok to od 42 do 56 tys. zł. Szkoła miała ponad setkę uczniów.

„Wyborcza” ujawniła, że AES zmyśliła też posiadane certyfikaty. Może więc się okazać, że dzieci zmarnowały w niej rok. Andrzej Kulmatycki z Kuratorium Oświaty tłumaczył, że uczniowie muszą zostać zapisani do innej szkoły podstawowej, której dyrektor przeprowadzi klasyfikację ucznia i dokona ewentualnych zgłoszeń do Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w związku z egzaminem ósmoklasisty.

Czytaj też:
Zamknięto im szkołę na miesiąc przed egzaminami. Kurator mówi o „bezprawiu”
Czytaj też:
Polska szkoła umiera? Ten trend przejmuję edukację na naszych oczach

Źródło: Gazeta Wyborcza