Rosyjscy piloci nie bez winy

Rosyjscy piloci nie bez winy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Rosyjscy piloci pasażerskiego Tu-154, który zderzył się z transportowym boeingiem 757 nad Jeziorem Bodeńskim, mogą zostać uznani współodpowiedzialnymi za katastrofę.
Pisze o tym rosyjski dziennik "Izwiestija", który przypomina, że zgodnie z ustaleniami komisji, na krótko przed zderzeniem pilot Tu-154 otrzymał sprzeczne polecenia, dotyczące zmiany kursu maszyny. Znajdujący się na pokładzie tupolewa komputerowy system unikania zderzeń (TCAS) nakazał pilotowi podniesienie pułapu lotu. Ten wykonał jednak przekazane sekundę później polecenie szwajcarskiego kontrolera lotu z wieży w Zurychu, nakazujące obniżenie pułapu.

Jednocześnie system TCAS w boeingu nakazał jego pilotowi zmniejszenie wysokości. Doprowadziło to do zderzenia samolotów.

Jednak wprowadzona niedawno instrukcja TCAS mówi, że jeśli system wyda polecenie sprzeczne z poleceniem centrum kontroli lotów, pilot powinien bezwzględnie wykonać polecenie systemu i natychmiast poinformować o tym kontrolera.

"Właśnie dlatego komisja może uznać, że to złamanie przez pilota instrukcji - a nie działania kontrolera - doprowadziło do kolizji" - ocenia dziennik, który jednocześnie podkreśla, że specjaliści rosyjscy są innego zdania.

"Dla załogi polecenia kontrolera mają priorytet w stosunku do wskazań urządzeń pokładowych i systemów bezpieczeństwa" - powiedział gazecie Jurij Tarszin z departamentu standardów lotnictwa cywilnego. "Dlatego postępowanie załogi samolotu Baszkirskich Linii Lotniczych było właściwe".

"Jeśli włącza się system TCAS, decyzje muszą być podejmowane natychmiast. W danym wypadku całą winę ponosi kontroler. Jeśliby się nie wtrącił, wszystko zakończyłoby się pomyślnie" - uważa z kolei Walerij Ałpiejew, ekspert moskiewskiego instytutu lotnictwa cywilnego. "Nasi piloci - generalnie - wolą kierować się wskazówkami kontrolerów. Zdarzało się, że TCAS włączał się, a oni nic nie robili, czekając na polecenie kontrolera" - powiedział.

Według "Izwiestiji", przyczyną sprzeczności prawdopodobnie jest również to, że rosyjska instrukcja lotów - abecadło każdego pilota - wymaga od kapitana samolotu m.in., by "we właściwym czasie, precyzyjnie wykonywał polecenia kontrolera".

W zderzeniu samolotów nad południowymi Niemcami, do którego doszło na krótko przed północą z 1 na 2 lipca, zginęło 71 osób, w tym 69 pasażerów i członków załogi Tu-154.

em, pap