Dym nad Moskwą coraz gęstszy

Dym nad Moskwą coraz gęstszy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Dym nad Moskwą z pożarów okolicznych torfowisk jest coraz gęstszy. Utrudnia oddychanie, ogranicza widoczność.
Poprawy sytuacji można spodziewać się tylko w wypadku silnych wiatrów albo deszczu. Według meteorologów jednak do końca tygodnia ma być sucho i ciepło.
Dziennik "Gazieta" oskarżył o nawrót tego uciążliwego dla  mieszkańców stolicy zjawiska Jurija Łużkowa. Według rosyjskiej gazety, mer postanowił w zeszłą sobotę upiększyć przypadające na ten dzień obchody 855. rocznicy założenia Moskwy i rozpędzić gromadzące się nad miastem chmury.
Robi się to za pomocą samolotów, które w powietrzu rozpylają ciekły azot, zestalony dwutlenek węgla lub jodek srebra. Niebo się wówczas rozjaśnia, a deszcze spadają w innych miejscach. Technika ta stosowana była w Moskwie w czasach sowieckich.
Już w ciągu weekendu nad wysuszone powietrze zaczynał znowu napływać dym z płonących i trudnych do ugaszenia torfowisk.
Lekarze przekonują, że dym unoszący się z torfowisk nie jest szkodliwy dla zdrowia. Jedynie może spowodować uczucie zmęczenia i niedotlenienia organizmu. Osobom cierpiącym na dolegliwości dróg oddechowych i problemy z sercem zaleca się więc pozostanie w domach.
mg, pap