Kryzys szwedzkiej lewicy. Lider odchodzi

Kryzys szwedzkiej lewicy. Lider odchodzi

Dodano:   /  Zmieniono: 
fot. EPA/PATRIC Dostawca: PAP/EPA.
Przewodniczący szwedzkiej Partii Robotniczej-Socjaldemokratów Hakan Juholt zrezygnował ze stanowiska po niecałym roku pełnienia tej funkcji. Lewica ma w Szwecji najniższe od lat poparcie i nie jest zagrożeniem dla mniejszościowego rządu centroprawicy.

- Nie chcę stać na przeszkodzie nowego otwarcia, jakiego potrzebuje socjaldemokracja oraz Szwecja. W związku z tym rezygnuję ze skutkiem natychmiastowym - ogłosił Juholt w rodzinnym mieście Oskarshamn w  południowo-wschodniej Szwecji. Juholt sprawował funkcję szefa socjaldemokratów zaledwie od marca 2011 roku, a jego nominacja od początku budziła kontrowersje. Wybór komentowany był jako "najmniejszy wspólny mianownik", gdyż bardziej popularni politycy nie chcieli kandydować lub nie mieli poparcia we  wszystkich regionach.

Jako lider partii Juholt dał się poznać przede wszystkim z częstych zmian zdania w najważniejszych dla ugrupowania kwestiach, czym wprowadzał w konsternację swoich sojuszników. Ponadto w czasie zaledwie kilku miesięcy od objęcia stanowiska przewodniczącego został bohaterem afery mieszkaniowej, pobierając z parlamentu nieprzysługujący mu ekwiwalent za wynajęcie mieszkania, i zmyślił opowieść o przemycaniu w  latach 80. maszyn drukarskich dla Solidarności; w rzeczywistości Juholt jako dziennikarz robił zdjęcia w Gdańsku, a w butach przemycił błonę fotograficzną do Szwecji. Według styczniowego sondażu ośrodka United Minds socjaldemokratów popiera zalewie 23,6 proc. wyborców. To dramatycznie mało dla  ugrupowania, które tworzyło większość rządów w historii Szwecji i miało notowania sięgające nawet 40-50 proc., a w ostatnich latach ok. 35 proc. Socjaldemokraci od dwóch kadencji są w opozycji. Od 2006 roku Szwecją rządzi centroprawicowa koalicja czterech partii.

eb, pap

 0

Czytaj także