USA się zbroi

Dodano:   /  Zmieniono: 
Prezydent George W. Bush podpisał budżet Pentagonu na 2003 rok, zwiększający wydatki na zbrojenia o ponad 34 miliardy dolarów, czyli o 11 procent.
Budżet Ministerstwa Obrony na 2003 rok, którego podpisaniu przez Busha przed Białym Domem nadano bardzo uroczystą oprawę, ma wartość 355,4 miliarda dolarów.

Tak znaczny, niespotykany od czasów zimnej wojny, wzrost wydatków na obronę, uchwalony wcześniej przez Kongres, prezydent uzasadnił potrzebą "docenienia wysiłku sił zbrojnych USA", prowadzących - jak przypomniał - wojnę z terroryzmem.

Budżet przewiduje m.in. podwyżkę płac wojskowych o 4,1 procent i wzrost wydatków na mieszkania dla żołnierzy i ich rodzin.

Zakupy broni i sprzętu mają wzrosnąć w 2003 r. o 11 miliardów dolarów. Na badania i rozwój nowych rodzajów broni przeznacza się w budżecie 58 miliardów dolarów, w tym na budowę narodowego systemu obrony antyrakietowej (NMD) 7 miliardów dolarów.

Bush zaapelował jednocześnie do Kongresu o jak najszybsze uchwalenie ustawy o obronie kraju, przewidującej duże wydatki na wzmocnienie zabezpieczeń przed terroryzmem. Blokowana jest ona w Senacie przez posiadających większość w tej izbie Demokratów.

Obserwatorzy zwracają uwagę, że podpisany budżet Pentagonu nie uwzględnia wielkich wydatków na wojnę z Irakiem, które okażą się konieczne w wypadku zbrojnej konfrontacji z tym krajem. Szacuje się, że wyniosą one około 100 miliardów dolarów rocznie. Kosztowna może być także późniejsza okupacja Iraku.

Podpisując budżet obronny Bush podkreślił, że wzrost wydatków zgodny jest z jego polityką aktywnego zaangażowania militarnego na arenie międzynarodowej w obronie interesów USA oraz pokoju i demokracji na świecie.

"Ustawa budżetowa stanowi jasny sygnał dla naszych przyjaciół i sojuszników, że USA będą się trzymać swego kursu, że Ameryka jest zdeterminowana walczyć nie tylko o swoją wolność, lecz także o wolność na całym świecie" - powiedział.

"Jesteśmy zdecydowani i pokonamy terroryzm. Aresztowaliśmy już tysiące zabijających z zimną krwią morderców. Wojska amerykańskie pokonają każdego wroga" - mówił prezydent.

nat, pap