Silne wstrząsy sejsmiczne, dochodzące do 5,4 stopnia w skali Richtera we Włoszech, prawdopodobnie spowodowały śmierć kilkudziesięciu dzieci, uwięzionych w budynku szkoły.
We wsi San Giuliano w Apulii na południu Włoch w wyniku wstrząsów zawaliła się część szkoły podstawowej. W budynku zostało uwięzionych około 50 dzieci. Włoska telewizja podała, że prawdopodobnie zginęło wiele z nichi. Część dzieci wydobyto spod gruzów i odwieziono z obrażeniami do szpitali.
Silne wstrząsy sejsmiczne, dochodzące do 5,4 stopnia w skali Richtera, odnotowano w Abruzji, Kampanii, Apulii i Basilicacie. Epicentrum znajdowało się w pobliżu miejscowości Campobasso (region Molise). W rejonie tym przerwano połączenia kolejowe. W samym mieście, w centrum historycznym, oraz w okolicznych wioskach zawaliły się zabytkowe budynki.
Wstrząsy wywołały w wielu miejscowościach panikę, ludzie wybiegali na ulice, ewakuowano szkoły.
Włosi pamiętają największe trzęsienie ziemi z 1997 roku, które miało miejsce w Umbrii. Wstrząsy dochodziły wtedy do 5,7 stopnia, zniszczeniu uległo ponad 9 tys. budynków. Uszkodzona została m.in. bazylika w Asyżu. Zginęło wówczas 12 osób, w tym polski franciszkanin.
mg, pap