Brytyjczycy aresztowali prawą rękę Osamy bin Ladena

Brytyjczycy aresztowali prawą rękę Osamy bin Ladena

Dodano:   /  Zmieniono: 
Katada został aresztowany w swoim domu w Londynie (fot. sxc.hu) Źródło: FreeImages.com
Jordański islamista Abu Katada, uważany kiedyś za prawą rękę Osamy bin Ladena w Europie, został aresztowany w swoim domu w Londynie. Władze mają wznowić wobec niego procedurę ekstradycji do Jordanii - ogłosił brytyjski resort spraw wewnętrznych.
51-letni Katada został w lutym zwolniony, pod wieloma warunkami, z  więzienia o zaostrzonym rygorze w Long Lartin w Anglii. W styczniu Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że islamista nie może być deportowany do Jordanii, ponieważ tamtejszy wymiar sprawiedliwości mógłby nie zagwarantować mu sprawiedliwego procesu i istnieje prawdopodobieństwo, że wykorzystane zostaną zeznania pozyskane na drodze tortur.

Szefowa Home Office (MSW) Theresa May, która negocjowała z władzami jordańskimi deportację Katady, uzyskała jednak od nich zapewnienie, że  tak się nie stanie. Orzeczenie trybunału wywołało żywy sprzeciw Wielkiej Brytanii. O północy mija termin, w którym Londyn może się odwołać od decyzji trybunału.

Sądy brytyjskie i hiszpańskie opisywały Jordańczyka jako jedną z  czołowych postaci Al-Kaidy i jej duchowego przywódcę w Europie. Władze brytyjskie twierdzą, że stanowi on zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju. W Jordanii Katada został oskarżony o terroryzm i skazany zaocznie w związku z dwoma zamachami bombowymi w 1999 i 2000 roku.

Według brytyjskiego ministerstwa spraw wewnętrznych deportacja powinna nastąpić ok. 30 kwietnia. Jednak jeśli obrońcy Jordańczyka zdecydują się złożyć odwołanie od decyzji o ekstradycji, procedura deportacyjna może potrwać jeszcze kilka miesięcy.

W 2002 roku Katada, Jordańczyk o palestyńskich korzeniach, został w  W. Brytanii aresztowany na mocy ustawy antyterrorystycznej, która w  tamtym czasie dopuszczała przetrzymywanie podejrzanych o terroryzm bez postawienia im zarzutów. Został zwolniony w 2005 roku po uchyleniu kontrowersyjnego prawa. Już po kilku miesiącach wrócił jednak do celi, ponieważ Jordania wystąpiła do władz brytyjskich z wnioskiem o jego ekstradycję w związku z  zarzutami terroryzmu.

is, PAP