"Biorąc pod uwagę budżet, nie zalecam USA interwencji w Syrii"

"Biorąc pod uwagę budżet, nie zalecam USA interwencji w Syrii"

Sekretarz obrony USA Leon Panetta (fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET)
Sekretarz obrony USA Leon Panetta i przewodniczący Kolegium Szefów Sztabów gen. Martin Dempsey oświadczyli, że Pentagon jest przygotowany na wszystkie opcje w sprawie kryzysu w Syrii. Potwierdzili jednak, że Waszyngton nie planuje interwencji wojskowej.
W trakcie przesłuchania przez Komisję Sił Zbrojnych Izby Reprezentantów Panetta powiedział, że taka interwencja "nie byłaby srebrną kulą", co jest synonimem magicznego rozwiązania. Przyznał tylko, że jest "głęboko sceptyczny" co do tego, czy syryjski prezydent Baszar el-Asad rzeczywiście zamierza dotrzymać zawieszenia broni, zgodnie z zaakceptowanym przez niego planem pokojowym byłego sekretarza generalnego ONZ Kofiego Annana. Szef Pentagonu przypomniał, że Assad wielokrotnie "łamał obietnice dawane własnemu narodowi i społeczności międzynarodowej".

Kongresmeni w komisji z obu partii zgodzili się jednak ze stanowiskiem administracji, że należy wciąż próbować pozamilitarnych prób rozwiązania kryzysu syryjskiego. - Nie zalecam amerykańskiej interwencji zbrojnej, zwłaszcza w świetle naszej poważnej sytuacji budżetowej, chyba że doszłoby do bezpośredniego i wyraźnego zagrożenia naszego bezpieczeństwa narodowego - powiedział republikański przewodniczący komisji Howard McKeon.

Część Republikanów w Kongresie, w tym były kandydat na prezydenta senator John McCain, wzywa do interwencji wojskowej i krytykuje administrację za bierność. Dempsey ostrzegał na posiedzeniu komisji, że przedłużanie się kryzysu w Syrii grozi destabilizacją całego Bliskiego Wschodu. - Musimy być czujni i uważać na ekstremistów, którzy starają się wykorzystać tę sytuację - powiedział.

zew, PAP

Czytaj także

 0